Zbigniew Bartuś

60 tys. zł miesięcznie dla menedżera. Firmy w Polsce biją się o fachowców

60 tys. zł miesięcznie dla menedżera. Firmy w Polsce biją się o fachowców Fot. archiwum
Zbigniew Bartuś

Wynagrodzenia. Wysokiej klasy polskim specjalistom i menedżerom coraz mniej opłaca się wyjeżdżać na Zachód. To Kraków i Warszawa przyciągają dziś najlepsze kadry z przeżywającego problemy południa Europy: Portugalii, Hiszpanii i Włoch

Doradca podatkowy - 18 tys. zł, kierownik budowy obwodnicy miasta - 20 tys. zł, bankowy doradca dużych firm - 22 tys. zł, kierownik ds. wynagrodzeń i benefitów - 30 tys. zł, starszy prawnik - 35 tys. zł, szef zabezpieczenia sieci informatycznej - 35 tys. zł, dyrektor operacyjny w dużej firmie produkcyjnej, dyrektor ds. eksportu - 40 tys. zł, główny menedżer w zarządzaniu nieruchomościami - aż 60 tys. zł.

PRZECZYTAJ KOMENTARZ ZBIGNIEWA BARTUSIA: Fachowcy na wagę złota (i benefitów). Ich zarobki w Polsce poszybowały, bo jest ich mało i firmy się o nich biją

Takie stawki proponowane są ostatnio w Polsce najbardziej poszukiwanym specjalistom i wysokiej klasy menedżerom - wynika z najnowszego raportu płacowego Hays Poland, znanej i cenionej firmy doradztwa personalnego. Zarobki kluczowych fachowców wzrosły w minionym roku o kilkanaście, a nawet ponad 20 proc., czyli dwu-trzykrotnie powyżej średniej dla całej gospodarki (7 proc.).

W dalszej części tekstu:

  • Czy pracodawcy planują zwiększyć zatrudnienie?
  • Które miejsce zajmuje Kraków w prestiżowym rankingu "Dwudziestu supermiast najlepszych dla biznesu"?
Pozostało jeszcze 75% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Zbigniew Bartuś

Wolność jest w nas

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Zbigniew Rusek

To jest granda! A naukowiec pracuje nieraz za symboliczne wynagrodzenie a i tak łatwo może stracić i tą - skromnie płatną - pracę i potem mieć duże trudności ponownym znalezieniu zatrudnienia (w pewnych specjalnościach). Może by tak w korpo pracowano za minimalną płacę?

Zbigniew Rusek

Wywalić te korporacje, ten biznes z Krakowa i przenieść do mniejszych miast. Kraków nie może bez przerwy ściągać ludności z innych miast Polski czy obcokrajowców, gdyż już od dawna tonie w korkach komunikacyjnych i dusi się, a z pracy biurowej nikt nie ma pożytku. Wywalić te korporacje z Krakowa, w pierwszej kolejności Capgemini. Powinny być fabryki a nie biurowce. Zburzyć te biurowce. Miasto przez ten las biurowców stało się trudne do życia. Powinno być co najmniej o 100 tys. ludności mniej w Krakowie (obszar miasta też mógłby być mniejszy - zwłaszcza na wschodzie) oraz przynajmniej o 200 tys. niej indywidualnych samochodów. Za dojeżdżanie samochodem osobistym do pracy, polegającej na siedzeniu za biurkiem - zwolnienie z pracy!!!

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.