Alfabet Adama Lipińskiego, czyli o tym, który pozwala sobie na szczerość

Czytaj dalej
Fot. Piotr Smolinski/Polska Press
Dorota Kowalska

Alfabet Adama Lipińskiego, czyli o tym, który pozwala sobie na szczerość

Dorota Kowalska

Dużo czyta, kupuje książki pasjami, nawet jeśli nie ma na nie czasu dzisiaj, to tłumaczy sobie, że zajrzy do nich na emeryturze. Ceni zwłaszcza literaturę historyczną, literaturę piękną, wreszcie filozofię. Paparazzi nie raz przyłapali Lipińskiego w księgarni, pewnego razu z książką „Polityka i kultura” autorstwa człowieka Platformy Obywatelskiej - Rafała Grupińskiego. Cóż, pisarz James Clavell powiedział kiedyś: „Kiedy ma się wroga, mądrze jest znać jego zwyczaje”. Ostatnie jego lektury to Piotr Szarota „Paryż 1938” oraz Bill O’Reilly „Zabić Pattona”.

A - jak Adam (Hofman)

Adam Hofman, to jego wychowanek, albo inaczej - Adam Lipiński uchodził za mentora byłego już rzecznika Prawa i Sprawiedliwości. Panowie poznali się we Wrocławiu. Młody Hofman przyszedł do Lipińskiego, już wtedy prominentnego polityka PiS-u z propozycją stworzenia młodzieżówki Prawa i Sprawiedliwości. Lipiński nie tryskał entuzjazmem. Młodzieżówki zawsze były dla niego źródłem niepotrzebnych napięć i konfliktów. Postawa Lipińskiego mocno zszokowała ponoć młodych ludzi. Potem przyszła pomarańczowa rewolucja na Ukrainie, Lipiński stworzył Komitet Polska-Ukraina Solidarność, szukał ludzi, którzy obserwowaliby wybory u naszego wschodniego sąsiada. Zebrał 2 tysiące ludzi, przeszkolił ich, Hofman mocno się w tę akcje zaangażował. Potem jego kariera potoczyła się błyskawicznie. Mówi się, że zawsze mógł liczyć na Lipińskiego, który go wspierał i promował. „Przebojowy, ambitny człowiek” - mówi dzisiaj wiceprezes PiS o swoim podopiecznym.

B - jak Beger (Renata)

O Adamie Lipińskim media piszą niesłychanie rzadko. Pierwszy raz stał się bliżej znany szerszej publiczności za sprawą tzw. afery taśmowej. 26 września 2006 roku w programie „Teraz my!” na antenie TVN wyemitowano nagranie rozmowy wówczas szefa gabinetu politycznego premiera Jarosława Kaczyńskiego z Renatą Beger, w której Lipiński ustalał warunki przejścia posłanki Samoobrony do klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. W zamian za transfer Beger chciała objąć stanowisko sekretarza stanu w ministerstwie rolnictwa. Dodatkowo miała otrzymać pomoc prawną w rozwiązaniu jej spraw sądowych oraz zabezpieczenie finansowe na pokrycie weksli wypełnianych przez posłów Samoobrony. Zrobiła się afera. „Atrakcyjna chłopka ograła Metternicha i pierwszego stratega Rzeczypospolitej” - skomentował Stefan Niesiołowski. Sprawa taśm z czasem ucichła, a Lipiński znowu wycofał się na ulubione pozycje - te niewidoczne dla mediów. Kolejny raz Polska usłyszała o wiceprezesie PiS w roku 2012, w kontekście kreta. O co chodzi? Zaczęło się od opublikowanego w „Arcanach” artykułu o Prawie i Sprawiedliwości autorstwa doradzającej Kaczyńskiemu socjolog prof. Barbary Fedyszak-Radziejowskiej. Tekst pani profesor zakończyła postscriptum: „Po bardzo wnikliwym i wielokrotnym obejrzeniu filmu „Dramat w trzech aktach” (z 2001 roku) jestem przekonana, że nie pozostawiono J. Kaczyńskiego samego sobie. Sądzę, że miał i nadal ma w swoim otoczeniu dobrze schowanego kreta, do którego ma pełne zaufanie”. W rozmowie z telewizją internetową „Gazety Polskiej” Fedyszak-Radziejowska dodała: „Dlaczego zawsze w ostatnich dniach kampanii wyborczej, która dobrze idzie, wydarzają się rzeczy, które dla tych wahających się są przekazem: „Nie, nie. Dajcie sobie spokój z tym PiS?”” Kto miał być owym kretem? Zdaniem tygodnika „Wprost” pani socjolog miała na myśli nie kogo innego, a Adama Lipieńskiego właśnie, tyle tylko, że nikt sugestiom pani profesor nie uwierzył. Za to spekulacji, czemu trafiło właśnie na Lipińskiego, pojawiło się przynajmniej kilka. Według jednej z hipotez wiceprezes PiS nie jest lubiany przez środowisko Tomasza Sakiewicza, wydawcy „Gazety Polskiej”, a pani socjolog jest z tym środowiskiem mocno związana.

Pozostało jeszcze 79% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Dorota Kowalska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.