Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Angelique Kerber, czyli nasza Ania z Puszczykowa!

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Dembinski
Maciej Łosiak

Angelique Kerber, czyli nasza Ania z Puszczykowa!

Maciej Łosiak

Zwycięstwo na trawiastych kortach Wimbledonu w Londynie można porównać do wygrania mundialu lub zdobycia przez himalaistę wszystkich ośmiotysięczników. To szczyt marzeń tenisistów. Na niego tydzień temu wdrapała się Angelique Kerber, mieszkanka Puszczykowa.

Była adrenalina, serce biło bardzo mocno, choć Ania (tak zwracają się do niej najbliżsi - przyp. red.) w finale cały czas pewnie prowadziła z Sereną Williams i wygrała 6:3, 6:3 - mówi Maria Rzeźnik, babcia Angie, która wraz z mężem Januszem, a dziadkiem Angelique, była pomysłodawczynią budowy Centrum Tenisowego Angie w podpoznańskim Puszczykowie.

Ośrodek oczywiście został nazwany na cześć wnuczki, która tutaj mieszka, trenuje i... płaci podatki.

Wimbledon - spełnienie marzeń

- Wygrałam Australian Open, byłam najlepsza w Nowym Jorku, ale Wimbledon to jest spełnienie moich marzeń. Ten turniej ma w sobie coś wyjątkowego. To wspaniałe uczucie sięgnąć po to trofeum - cieszy się Angelique Kerber, która spotkała się z dziennikarzami w Puszczykowie.

Sympatyczna tenisistka nie kryła nie tylko radości, ale także zmęczenia:

- Od soboty spałam niewiele. Na pewno wezmę kilka dni wolnego, by odpocząć i trochę się wyciszyć. Zasłużyłam na to.

Zwyciężczyni trzech turniejów Wielkiego Szlema swoją radością wpierw podzieliła się z najbliższymi. Ze stolicy Wielkiej Brytanii przyleciała w poniedziałek do Poznania małym odrzutowcem, który oddał jej do dyspozycji prywatny sponsor. Na lotnisku pierwsi uściskali ją dziadek, babcia i siostra. Jest sukces, jest radość, choć ten rok pod względem sportowym wcale nie zapowiadał się na tak udany.

Angelique Kerber, czyli nasza Ania z Puszczykowa!
Grzegorz Dembinski Angelique Kerber pokazała dziennikarzom paterę zdobytą na kortach Wimbledonu

Po obfitującym w doskonałe wyniki 2016 roku, na Angie, jako rakiecie numer „jeden” światowego tenisa, ciążyła ogromna presja. Rok 2017 był po prostu słabszy w jej wykonaniu. Nie zdobyła żadnego tytułu. Z Rolanda Garrosa i US Open odpadła w I rundzie, a z Australian Open i US Open była eliminowana w 1/8 finału. Niemka wypadła z Top 20 rankingu WTA.

W dalszej części artykułu:

  • Co zmieniła tenisistka, by znowu wrócić na szczyt?
  • Dlaczego Angelique Kerber tak bardzo lubi spędzać czas w Puszczykowie?
  • Co mieszkańcy miasteczka mówią o swojej słynnej sąsiadce?
Pozostało jeszcze 76% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Maciej Łosiak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.