Bez kolejek do lekarza NFZ: rewolucja w dostępie do endokrynologa, kardiologa, ortopedy, neurologa. Koniec limitów przyjęć do specjalistów

Czytaj dalej
Fot. Paweł Lacheta
Nicole Młodziejewska

Bez kolejek do lekarza NFZ: rewolucja w dostępie do endokrynologa, kardiologa, ortopedy, neurologa. Koniec limitów przyjęć do specjalistów

Nicole Młodziejewska

Wreszcie znikną kolejki do lekarzy? Szykuje się rewolucja w dostępie do specjalistów: endokrynologa, kardiologa, ortopedy i neurologa. Od marca 2020 zgłoszenie się do lekarza z niedoczynnością tarczycy, kontuzją kolana, nadciśnieniem, zaburzeniami rytmu serca czy częstymi migrenami ma być łatwiejsze. NFZ zapowiada zniesienie limitów przyjęć na pierwszorazowe wizyty do tych czterech specjalistów. Czy dzięki temu kolejki do lekarza będą mniejsze, a czas oczekiwania na wizytę zostanie skrócony? Zobacz, na czym polega rewolucja w dostępie do endokrynologa, kardiologa, ortopedy i neurologa.

Mogłoby się wydawać, że kolejki do lekarzy specjalistów są nieodłącznym elementem polskiej służby zdrowia. Na wizytę po prostu trzeba czekać - czasami miesiąc lub rok, a w przypadku niektórych świadczeń nawet kilka lat.

Nawet 8 lat w kolejce do specjalisty: po zniesienie limitów przez NFZ kolejki mają się skrócić

Taki stan utrzymuje się w całej Polsce. W Krakowie na wizytę u ortopedy w jednym z centrów medycznych najbliższy wolny termin dostępny jest na koniec... 2027 roku.

Czytaj też: Bez limitów NFZ na tomograf, zabieg usunięcia zaćmy i rezonans magnetyczny

Z kolei jedna z warszawskich poradni endokrynologicznych najbliższy wolny termin wyznaczyła na koniec 2023 roku.

W wielkopolskich Piaskach, koło Gostynia jest najdłuższy czas oczekiwania na wizytę u neurologa. Pacjenci z tego rejonu spotkanie ze specjalistą mogą wpisać do kalendarza na 2028 rok.

Do endokrynologa najdłużej czekać muszą pacjenci z Leszna. Tam, najbliższa wizyta dostępna jest dopiero w lipcu 2022 roku.

Kardiolog, neurolog, ortopeda i endokrynolog to ważni specjaliści, w szczególności dla pacjentów w wieku senioralnym, którzy w Polsce stanowią większość.

To właśnie ci lekarze zajmują się m. in. chorobami:

Jest jednak szansa, że sytuacja zmieni się na lepsze. Kolejki do tych specjalistów mogą się bowiem skrócić. A to za sprawą zniesienia limitów przyjęć.

Jak informuje „Rzeczpospolita” NFZ miałby zapłacić za wszystkich pierwszorazowych pacjentów, których poradnia zdoła przyjąć, a od lipca miałby takie wizyty premiować finansowo, na co w 2020 r. wyda ok. 240 mln zł (zniesienie limitów to koszt kolejnych 60 mln zł).

Sprawdź również: Podatek od cukru coraz bliżej. To troska o zdrowie czy o budżet?

Bez limitów na wizytę do kardiologa, endokrynologa, ortopedy i neurologa. Czy kolejki się skrócą?

- To dobry pomysł, przede wszystkim dla samych pacjentów - przyznaje Konrad Maćkowiak, szef Wojskowej Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej przy ul. Szylinga w Poznaniu.

I dodaje:

Jednak należy podkreślić, że zniesienie limitów dotyczy wizyt pierwszorazowych, czyli mowa o pacjentach, którzy przyjdą do specjalisty po raz pierwszy. I tu nasuwa się pytanie, co z tymi, którzy są już w trakcie leczenia?

Zniesienie limitów miałoby obowiązywać od marca tego roku. Jednak, jak tłumaczy Marta Żbikowska-Cieśla z biura prasowego wielkopolskiego NFZ, nie jest to jeszcze pewny termin. - Zniesienie limitów w przypadku wizyt u specjalistów to na razie plany. Jeśli zostaną wprowadzone odpowiednie przepisy będziemy je realizować - tłumaczy Marta Żbikowska-Cieśla.

I dodaje: - W pozostałych świadczeniach nielimitowych wygląda to tak, że rozliczenia prowadzone są w okresach kwartalnych. NFZ płaci placówkom za wszystkie zrealizowane zabiegi, badania czy wizyty.

To nie pierwszy raz, kiedy NFZ znosi limity. W kwietniu ubiegłego roku taka decyzja zapadła w przypadku tomografii komputerowej, rezonansu i zabiegów usunięcia zaćmy.

- Zniesienie w kwietniu ubiegłego roku limitów znacznie skróciło czas oczekiwania na zabiegi usunięcia zaćmy. Obecnie w Wielkopolsce z łatwością można znaleźć placówki wykonujące je praktycznie bez kolejek

- potwierdza Żbikowska-Cieśla.

Zobacz także: „Czego NIE mówią aptekarze”? Naczelna Izba Aptekarska grozi youtuberom z kanału "Abstrachuje TV" sądem i żąda usunięcia ich filmu.

I dodaje: - Przyczyniło się do tego także wprowadzenie nowych zasad kwalifikujących do tego zabiegu oraz sprawozdawczości. W przypadku rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej kolejki również skróciły się, ale zaobserwowaliśmy , że lekarze częściej kierują pacjentów na te badania.

Nicole Młodziejewska

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Mela

Zniesienie limitów na przyjęcia pacjentów "pierwszorazowych" w sposób oczywisty wydłuży czas oczekiwania na pozostałe rodzaje wizyt. Od jednej decyzji urzędnika w Ministerstwie Zdrowia nie przybędzie przecież nagle specjalistów pracujących na NFZ. Co z tego że pacjent dostanie się szybko na pierwszą wizytę, skoro z wynikami badań czy na kontrolę po włączonym leczeniu nie będzie już mógł się zarejestrować w racjonalnym terminie, a wręcz będzie musiał czekać dłużej niż dotychczas. Podobnie jak pacjenci korzystający z opieki specjalistycznej już wcześniej - na kolejną wizytę będą musieli czekać dłużej.
No i nie można porównywać -z natury swojej rozciągniętej w czasie - opieki specjalistycznej z jednorazowym świadczeniem, jakim jest badanie TK czy operacja zaćmy; tam pacjent nie wraca. Porównywanie tych dwóch sytuacji to jawne nadużycie i mydlenie oczu.

plus.polskatimes.pl

cena obniżona -50%

Dostęp do gazety online na 30 dni za połowę ceny

10,00 20,00

Czytaj aktualną gazetę w formacie PDF bez wychodzenia z domu. Pobierz ją i podziel się z bliskimi. Bądźcie na bieżąco z informacjami!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.