Chce pani grać w mistrzostwach świata? Trzeba dostosować się do gospodarzy

Czytaj dalej
Tomasz Kuczyński

Chce pani grać w mistrzostwach świata? Trzeba dostosować się do gospodarzy

Tomasz Kuczyński

Polska szachistka Monika Soćko musiała założyć hidżab, aby brać udział w MŚ w Iranie. Muzułmanki nie zawsze mogą rywalizować w nakryciach głowy, bo zabraniają tego przepisy.

W internecie Monikę Soćko spotkała fala krytyki, ponieważ Iran jest kojarzony z krajem, w którym łamie się prawa kobiet. Organizatorzy MŚ w szachach wymagają od uczestniczek nałożenia na głowę tradycyjnych muzułmańskich chust. Część zawodniczek nie pojechało na te zawody, właśnie w ramach protestu przeciw miejscu ich rozgrywania.

Soćko nie awansowała do II rundy i odpadła z turnieju, a jej występ w pamięci pozostanie głównie za sprawą... nakrycia głowy. O tym fakcie informowały portale, gazety, największe stacje telewizyjne w Polsce. Prezes Polskiego Związku Szachowego Tomasz Delega w oświadczeniu bronił decyzji o występie zawodniczki Hetmana Katowice w Iranie. Przedstawił kilka argumentów, w którym jeden jest prozaiczny, ale niezwykle ważny.

„Ministerstwo Sportu i Turystyki odmówiło polskim zawodniczkom, które we wrześniu 2016 roku osiągnęły historyczny sukces i zdobyły po 77 latach srebrny medal na Olimpiadzie Szachowej w Baku (Azerbejdżan), wypłaty stypendiów sportowych. Dla MSiT Olimpiada Szachowa, to nie są mistrzostwa świata, ani tym bardziej Europy, ani też Igrzyska Olimpijskie, a tylko te zawody są wymienione w rozporządzeniu, na podstawie którego można otrzymać stypendium. Za co więc ma żyć i trenować zawodniczka, skoro nie może za sukces otrzymać stypendium sportowego?” - pytał prezes Delega podkreślając, że już za sam występ w Teheranie zawodniczki otrzymały od organizatorów po 3750 dolarów (dla mistrzyni świata jest 60.000 dol.).

Broniący Soćko podkreślają też, że Polka uszanowała kulturę kraju, w którym odbywają się mistrzostwa świata kobiet. Zresztą Teheran był jedyną kandydaturą do organizacji tego turnieju.

Organizatorom nie można też zarzucić naruszenia regulaminów. W szachach obowiązuje tzw. dress code, czyli zasady dotyczące ubioru. Nie wolno zakładać czapek, kapeluszy i innych nakryć głowy, ponieważ mogłyby w nich zostać ukryte elektroniczne przekaźniki, słuchawki. Jest jednak wyjątek - dozwolone są nakrycia głowy z przyczyn religijnych. I pewnie teraz trzeba się zastanowić, czy Irańczycy mogli narzucić zawodniczkom innych wyznań taki wymóg uczestnictwa w mistrzostwach świata.

O tym jak są oni wrażliwi na tym punkcie świadczy informacja, którą podano ostatnio na facebookowym profilu Kocham Szachy: „Irańska Federacja Szachowa wyklucza zawodniczkę za brak nakrycia głowy w trakcie turnieju na Gibraltarze. Konsekwencje spotkają też jej brata - za to, że zagrał z zawodnikiem reprezentującym Izrael”...

Problem strojów muzułmanek dotyczy też innych dyscyplin. W siatkówce nie ma zakazu nakryć głowy, dlatego reprezentantki Iranu czy Egiptu występują w hidżabach oraz strojach zakrywających całe ciało. Przepisy mówią, że „zabrania się noszenia przedmiotów, które mogą spowodować uszkodzenie ciała lub dawać zawodnikom sztuczną przewagę”. Jednak siatkówka plażowa wymaga strojów kąpielowych. Dla muzułmańskich zawodniczek wprowadzono regulaminowe ustępstwa. W czasie igrzysk w Rio de Janeiro egipska para Nada Meawad i Doaa Elgho-bashy grały „szczelnie” ubrane. Ta druga miała na głowie chustę, a zdjęcia z ich meczów przeciw ubranym w bikini rywalkom stały się hitem internetu. Znawcy tematu informowali, że nakrycie głowy Egipcjanki to al-amira.

- Jestem dumna, że mogę reprezentować mój kraj. Cieszę się, że federacje wprowadziły przepisy, dzięki którym mogę wziąć udział w zawodach, a jednocześnie nie łamać swoich zasad. Nie chcę, aby hidżab przeszkadzał mi w uprawianiu sportu, który kocham - stwierdziła siatkarka cytowana przez stronę wprost.pl.

Biegaczka narciarska Justyna Kowalczyk na Twitterze tak skomentowała stroje Egipcjanek: „Za dużo prania, jak dla mnie”...

Brązowy medal w Rio w turnieju drużynowym w szpadzie zdobyła Ibtihaj Muhammad. To pierwsza Amerykanka, w hidżabie na igrzyskach. Miała nawet nieść amerykańską flagę w czasie uroczystości otwarcia, ale ostatecznie chorążym reprezentacji USA był pływak Michael Phelps. Również w Rio do historii przeszła Kariman Abuljadayel - pierwsza sprinterka z Arabii Saudyjskiej, która wzięła udział w rywalizacji na 100 m. Biegła w hidżabie i stroju zakrywającym ciało.

W Londynie w 2012 roku głośno było o Wojdan Shaherkani, saudyjskiej judoczce, której Światowa Federacja Judo zabroniła występu w chuście. Tłumaczono, że „zawodniczka z zakrytą twarzą ryzykuje śmiercią przez uduszenie z powodu stosowania w tym sporcie niebezpiecznych chwytów”. Po interwencji MKOl-u zawodniczka została dopuszczona, a na zdjęciach widać, że hidżab był mocno upięty na głowie.

Natomiast przepisy gry w koszykówkę FIBA jasno mówią, że nie są dozwolone „nakrycia głowy, ozdoby do włosów i biżuteria”. Przekonały się o tym koszykarki Kataru. W 2014 roku podczas Igrzysk Azjatyckich w Korei Południowej przed meczem z Mongołkami sędziowie nakazali im zdjąć hidżaby. Zawodniczki odmówiły, a katarska federacja wycofała zespół z turnieju.

W 2009 r. koszykarka Sura Al-Shawk dostała zakaz gry w hidżabie. Jej drużynie STV Luzern groziły walkowery. Sprawa trafiła do sądu w Lucernie, który podtrzymał tę decyzję. Al-Shawk jest obywatelką Szwajcarii pochodzenia irackiego...

Co to jest hidżab?
To zasłona, która okrywa głowę i piersi, noszona przez większość muzułmanek po osiągnięciu wieku kobiecej dojrzałości w obecności dorosłych mężczyzn spoza ich najbliższej rodziny oraz kobiet nie muzułmanek” - taką definicję podaje internetowa Wikipedia. Hidżab tłumaczy się jako „okrycie, zasłona”.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Polski.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Polski
  • codzienne e-wydanie Polski
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Tomasz Kuczyński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.