Co jest takiego w świętach Bożego Narodzenia? ROZMOWA

Czytaj dalej
Jolanta Pierończyk

Co jest takiego w świętach Bożego Narodzenia? ROZMOWA

Jolanta Pierończyk

Ks. Krzysztof Matuszewski, doktor teologii duchowości, psycholog, adiunkt w Katedrze Nauk o Rodzinie Wydziału Teologicznego UŚ w Katowicach, mówi, co mu się podoba w świętach Bożego Narodzenia.

Jest książka „O wyższości świąt Bożego Narodzenia”. Nie będziemy tłumaczyć, że jest inaczej, ale Boże Narodzenie ma bogatszą otoczkę. Co księdzu podoba się w tych świętach?
Przyznam się, że podoba mi się ta otoczka, choć wiem, że nie ona jest istotą Bożego Narodzenia. Istotą jest Jezus Chrystus, Jego przyjście na świat. Fakt, zdecydowane pierwszeństwo mają święta wielkanocne, czyli zmartwychwstanie Chrystusa. Ostatecznie po to przyszedł, żeby oddać za nas życie, pojednać z Ojcem i zmartwychwstać. Innymi słowy: cały Jezus Chrystus i Jego życie jest jednym wielkim wydarzeniem zbawczym. My trochę „szatkujemy” Jezusa na różne momenty Jego życia. Boże Narodzenie to ważny początek ziemskiej drogi Zbawiciela. Ta ziemska droga Jezusa jest paradoksalna i daleka od znanej nam jarmarcznej kolorowej otoczki. Same okoliczności przyjścia Jezusa nie były ciepłe i wesołe. Historia Świętej Rodziny to przecież historia odrzucenia. Józef z Maryją od początku borykają się z trudnościami. Poród w trudnych warunkach, a za chwilę ucieczka do Egiptu. Betlejemska stajenka pozostaje dla nas symbolem tego, co chłodne, co jest odrzuceniem, jakąś naszą nędzą i bólem. A z drugiej strony, właśnie w tym odrzuceniu rodzi się największe ciepło, źródło miłości i dobroci. Historia z Betlejem przypomina nasze osobiste historie, w których nieraz momenty radości przeplatają się z chwilami smutku, dlatego może być nam bliska. Bóg dzielący z nami nędzę, ubóstwo i cierpienie. Bóg bliski! Spotkanie z Boską tajemnicą z Betlejem paradoksalnie pomaga nam być bardziej ludźmi, być bliżej siebie, o ile nie zapomnimy, kto jest źródłem dobroci i ciepła.

Co jest takiego w świętach Bożego Narodzenia? ROZMOWA
fot. jolanta pierończyk Ks. Krzysztof Matuszewski lubi szukać w filmach fabularnych chrześcijańskich śladów. Znajduje je m.in. w „E.T.” i „Matriksie”

Poprzez to, że Boże Narodzenie jest tak bliskie, ludzkie, łatwiej je celebrować w rodzinie, rozmawiać na ten temat z dziećmi
Tak. Lubię twierdzenie, że Bóg stał się podobnym do nas, bo wiedział, że my ufamy tym, którzy są do nas podobni. A to bezbronne Dzieciątko to Bóg, który nie gryzie, ale daje się przytulić. Trzeba pamiętać, że tajemnica Bożego Narodzenia to historia o Bogu odrzuconym i uniżonym od początku przyjścia na świat. Tajemnica krzyża, czyli ofiarowania się Boga ludziom, zaczyna się w Betlejem. Krzyż i Golgota oraz żłóbek i Betlejem są ze sobą ściśle powiązane. Obie tajemnice mówią o Bogu współcierpiącym, który dzieli naszą niedolę. Chrześcijańska droga wiary nie jest więc ucieczką od rzeczywistości w idealistyczny świat, ale drogą konfrontacji z tym, co trudne i bolesne. W tej konfrontacji mamy jednak wielkiego sprzymierzeńca, mamy Zbawiciela. I Wielkanoc i Boże Narodzenie to dowód, że sprawy boskie łączą się ze sprawami ludzkimi, a miejscem połączenia jest Jezus Chrystus.

Pozostało jeszcze 67% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jolanta Pierończyk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.