Dopłata ma być lekarstwem na ból po podwyżce cen prądu

Czytaj dalej
Fot. Pixabay.com
Jarosław Miłkowski

Dopłata ma być lekarstwem na ból po podwyżce cen prądu

Jarosław Miłkowski

Dopłata ma wynosić od 34 zł do 306 zł. Rekompensata będzie widoczna na pierwszym rachunku za prąd w przyszłym roku. W taki sposób rząd chce nam ulżyć w tegorocznych podwyżkach energii.

- Z tych dopłat oczywiście skorzystam, tylko zastanawiam się, po co z nimi kombinować. Nie lepiej byłoby po prostu nie podnosić cen prądu? – zastanawiała się wczoraj Ewa Borowska z Gorzowa.

- Te rekompensaty niewiele pomogą. Ludzie bardzo mało zarabiają i nie powinno być żadnych podwyżek – komentowała z kolei Ewa Klepczyńska z Gostchorza koło Krosna Odrzańskiego.

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jarosław Miłkowski

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Danuta W

Ten system dopłat mógł się wylęgnąć tylko chorej PiS owskiej głowie.
Trzeba napisać prośbę do dostawcy o przyznanie dopłaty i jeszcze się okaże, że trzeba dołączyć zaświadczenie o dochodach. Ciekawe kto to ma wystawić, albo zrobić uwierzytelniony odpis PIT.
Minister kornik ostrozębny w natarciu, nie licząc paraliżu skarbówki lub ZUSu.

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.