Duch w drewnie zapisany

Czytaj dalej
Fot. Bogusław Lebiedziński
Diana Krasowska

Duch w drewnie zapisany

Diana Krasowska

Na Podlasiu jest 55 drewnianych, zabytkowych cerkwi, około 50 kościołów i dwa meczety. Są atrakcją turystyczną naszego regionu, choć bywa, że miejscowi obijają je sidingiem.

- Podlasie słynie z wielu pięknych, drewnianych cerkwi. Niektóre pomalowane są na niebiesko, inne na zielono...

- Kolor niebieski przeważnie przyjmują cerkwie poświęcone Matce Boskiej. Inne kolory cerkiewnych budynków mają związek z kolorem szat, w jakich występuje dany święty - patron cerkwi. Był też taki okres, kiedy wszystko było malowane na jasny lub ciemny orzech, bo tylko takie farby były dostępne w sklepach GS-owskich. Dopiero teraz te świątynie przemalowywane są na zielono lub niebiesko, zgodnie z tradycją. Ja, jako wojewódzki konserwator zabytków, zazwyczaj nie ingeruję w kolor i nie stawiam sprzeciwów. O wyglądzie świątyni decydują parafianie, ludzie, którzy się w niej modlą. Choć pamiętam pewien przypadek świątyni w Sobiatyno w powiecie siemiatyckim. To taka malutka wieś, w której stoi piękna, cmentarna cerkiewka z XVIII wieku. I proszę sobie wyobrazić, że została ona obita... sidingiem. Zajeżdżamy, a tam pół wsi sidingiem obite! Jak to zobaczyłem, to tylko zawołałem: O mamma mia! Widocznie ktoś z tej wioski rozprowadzał ten siding i wziął go również na cerkiew... I nie dość, że obito ją z zewnątrz, to też w środku! I co tu robić? Wciągnięta została ta świątynia do takiego programu renowacji, no i - zgodnie z tym programem - ładnie obito ją deskami, w pionie, tak jak to bywało kiedyś. Przykryliśmy ją też gontem. Wszystko pięknie, ładnie, wyglądała jak za starych, dobrych czasów. No i pewnego dnia odbieram telefon: „Panie konserwatorze, niech pan przyjedzie, bo mamy kłopot”. Zajeżdżam, a tam stoi rada parafialna - dwóch dziadków i chyba z dziesięć babć. I mówią: „My chcemy złotą kopułę!”. A w projekcie renowacji była miedziana i w dodatku blacharz już zaczął ciąć blachę na przykrycie cerkwi. Zapytałem: „To nie będziecie chodzić do cerkwi, jak będzie miedziana?”. Odpowiedzieli: „Nie będziemy!”. No i została zrobiona złota. I babcie zadowolone!

- Na Podlasie zjeżdżają tysiące turystów, by oglądać nasze drewniane świątynie.

- Jesteśmy jednym z dwóch regionów, obok podkarpackiego, gdzie jest zachowanych najwięcej drewnianych zabytków. Wynika to z tego, że na tym terenie królowały puszcze i lasy, więc drewno było zawsze pod ręką. Pierwsze obiekty sakralne, które tu powstawały, zawsze były drewniane. Czasami nawet przed wybudowaniem pierwszego kościoła murowanego, w jego miejscu stały nawet trzy czy cztery drewniane świątynie. Ale niszczały bądź były burzone np. w wyniku kataklizmów wojennych, czy też podpaleń przez obce wojska. No i trzeba pamiętać, że kiedyś nie było przecież elektryczności, a świątynie oświetlano łuczywem czy świecami, co też nierzadko prowadziło do pożarów. Wiele pięknych, drewnianych świątyń do naszych czasów więc nie przetrwało. Jednak myślę, że to, co zostało w naszym rejonie jest na skalę Polski niezwykle cenne.

Cerkiew pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła  w Samogrodzie
Bogusław Lebiedziński Cerkiew pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Samogrodzie

- Ile zachowało się u nas drewnianych obiektów sakralnych?

- W województwie podlaskim mamy 55 drewnianych cerkwi, około 50 kościołów oraz dwa meczety. Mowa oczywiście o zarejestrowanych obiektach. Należy pamiętać, że sporo nie zostało jeszcze objętych rejestrem.

- Która podlaska świątynia jest najstarsza?

- Na szczęście jest kilka obiektów, które są bardzo leciwe. Najstarszy jest kościół św. Anny w Starej Kamiennej. Jego budowa została zakończona w 1728 roku. Jednak zaczęła się znacznie wcześniej, z tym że w 1709 roku kościół spłonął wraz z całą okoliczną zabudową. W sumie powstawał więc on przez kilkanaście lat. Jest to niewielki obiekcik, właściwie taka mała kapliczka. Takim rasowym przedstawicielem drewnianego budownictwa sakralnego na Podlasiu jest natomiast kościół w Narwi, który ma wszystkie atrybuty klasycznej architektury murowanej - ma na przykład doświetlenie górne, czyli bazylikowe, ma również dwie wieże, co jest rzadkością.

Cerkiew pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła  w Samogrodzie
Bogusław Lebiedziński Kościół pw. Narodzenia N.M.P w Ciborach-Kołaczkach

- Gdzie jeszcze warto się udać, by podziwiać najpiękniejsze drewniane kościoły i cerkwie?

- Jeśli ktoś chce obejrzeć zabytkowe cerkwie, powinien pojechać w kierunku Hajnówki i tam w każdej mniejszej czy większej mieścinie są śliczne cerkiewki. Drewnianych kościołów jest mniej, bo na miejscu tych drewnianych często powstawały murowane. Zostały jednak te najcenniejsze obiekty. Ładny budynek mamy w Kalinówce Kościelnej, gdzie kościół już jest po remoncie, po konserwacji . Z elewacji zostały zdrapane stare farby i teraz możemy oglądać piękne, modrzewiowe dechy ze słojami, które się pod nimi kryły. Bardzo ładnie to wszystko wygląda.

Jest jeszcze bardzo stary, zapomniany kościółek w Giełcznie nad samą Biebrzą, w miejscu, gdzie diabeł mówi dobranoc. W tej miejscowości bywała Maria Konopnicka. Ostatnio tę świątynię wyremontowaliśmy, chyba z 600 tysięcy złotych dostał proboszcz na ten cel od ministra. I naprawdę ta świątynia została ładnie zrobiona. To bardzo ciekawy obiekt i warto pojechać, by go obejrzeć. No i koniecznie trzeba zajrzeć do Narwi, bo tamtejszy kościół jest niezwykły pod względem architektonicznym.

Cerkiew pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła  w Samogrodzie
Bogusław Lebiedziński Meczet w Bohonikach

- Warto zobaczyć też tatarskie meczety.

- Polscy Tatarzy osiedlili się na naszych ziemiach zaraz po wiktorii wiedeńskiej. Król Sobieski nie miał jak się im odwdzięczyć, więc nadawał im ziemie. W tej część Białostocczyzny, przy granicy z Białorusią, są tylko dwa meczety - w Bohonikach i Kruszynianach, ale dalej, za granicą, po stronie białoruskiej jest ich aż osiem. Jednak spośród wszystkich wyróżnia się ten nasz - w Kruszynianach, bo ma on dwie wieże i jest inaczej zwieńczony.

- Czy aktualnie któreś podlaskie świątynie czekają na wpisanie do rejestru zabytków?

- Owszem, ale są to kościoły z lat 50. XX wieku. Po wojnie trzeba było szybko postawić świątynie, więc budowano je na wzór już istniejących kościołów drewnianych. Był to najszybszy sposób budowy, bo przez sezon letni można było taki kościółek postawić. Te świątynie także chcemy wpisać do rejestru zabytków. Wtedy bowiem nad takim budynkiem jest pewna kontrola, no i możliwość pozyskania środków dla parafii.

- Jakie wymogi musi spełniać budynek, aby został wpisany do rejestru zabytków?

- Obiekt musi mieć wartość historyczną, artystyczną i naukową. Nawet jeśli dwie z nich spełnia, to już jest dobrze. Zabytki nie muszą być stare.

Diana Krasowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.