Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Emilia Krakowska - historia o aktorstwie, Poznaniu i wielkim poczuciu obowiązku

Czytaj dalej
Fot. Szymczak Krzysztof
Hanna Wieczorek

Emilia Krakowska - historia o aktorstwie, Poznaniu i wielkim poczuciu obowiązku

Hanna Wieczorek

„Aktorzyca” - to książka o Emilii Krakowskiej. O aktorce, pisaniu i Poznaniu rozmawiam z jej autorką, dziennikarką Katarzyną Kaczorowską.

Ile zajęło ci poznawanie Emilii Krakowskiej i pisanie?
Mam sto godzin rozmów z Emilią Krakowską, nagranych w czasie spotkań i w Warszawie, i w Poznaniu. Wyjazd do Poznania pozwolił mi zobaczyć oczami bohaterki miasto jej dzieciństwa.

Jak długo pisałaś „Aktorzycę”?
Nie jestem osobą zorganizowaną albo może jestem zorganizowana inaczej i moje rozmowy z Emilią Krakowską spisywałam rzutami. Napisałam cztery rozdziały, potem miałam dosyć i odstawiłam na bok, po czasie znowu się do tego zabrałam, potem poprawiałam. Pierwszy raz „podeszłam” do pani Emilii, kiedy miała jubileusz 75-lecia, więc trzy lata temu. Spotkałyśmy się

Emilia Krakowska - historia o aktorstwie, Poznaniu i wielkim poczuciu obowiązku
Paweł Relikowski

później wiosną, a potem dość regularnie co kilka tygodni i w końcu zaczęłam spisywać nasze rozmowy. Miałam na to niecały rok, ale Wydawnictwo Muza jest heroiczne, redaktorka pani Bożena Zasiecz na takoż. Prolongowali mi więc ciągle termin, a ja siedziałam jak mysz pod miotłą i jak miałam już nóż na gardle, to się mobilizowałam.

Czy Emilia Krakowska była dla ciebie zaskoczeniem? Bo z jednej strony jest bardzo mieszczańska, w dobrym tego słowa znaczeniu: poszanowania pracy...
... to ten Poznań.

Z drugiej bardzo nowoczesna. Czas jej młodości to wszak rewolucja seksualna.
Każde pokolenie odkrywa na nowo swoje prawdy i każdemu wydaje się, że to, co przeżywa, jest absolutnie jedyne, nowatorskie i nic takiego nie zdarzyło się wcześniej. Co jest kompletną nieprawdą. Emilia Krakowska to z jednej strony elegancka starsza pani z zasadami, mówiąca o pewnych fundamentalnych dla niej kwestiach; zresztą, że nie tylko dla niej. Myślę, że każdemu przeciętnemu człowiekowi wydaje się, że każda starsza osoba to jest taki skostniały relikt, skamielina. A okazuje się, że doświadczenia kolejnych pokoleń są bardzo podobne.

Żadnych niespodzianek?
Wbrew pozorom nie było dla mnie zaskoczeniem, że ona jest bardzo nowoczesna. To aktorka, a środowiska artystyczne rządzą się jednak innymi prawami, są bardziej otwarte na wiele kwestii. I tak było także w latach 60. XX wieku. Myślę, że dzisiaj jesteśmy zdecydowanie bardziej konserwatywni, wzrósł poziom zakłamania.

Jednak jakieś zaskoczenie było?
Historia matki. Dojrzała kobieta zakochująca się w studencie - to nawet dzisiaj jest dość niecodzienna sytuacja. Akceptujemy starszego mężczyznę i dużo młodszą dziewczynę, ale kobieta zakochująca się w młodszym mężczyźnie to jest już skandal. A to była wielka miłość, która zaowocowała Emilią Krakowską. Trochę trwało, zanim poznałam historię miłości życia Anastazji Majewskiej, czyli matki Emilii. Oczywiście przed pierwszym spotkaniem z panią Emilią przygotowałam się do rozmowy. Czytałam o niej. I znalazłam informację, że jej ojciec zginął zamordowany przez NKWD w Ostaszkowie. A ja w pewnym momencie się zorientowałam, że ten ojciec żył po wojnie. Choć właściwie go nie było. Powinnam się tego domyślić, ponieważ matka pani Emilii nazywała się Majewska, a pani Emilia - Krakowska. Tak, jak jej dziadek.

Nosiła panieńskie nazwisko matki...
Znalazłam się w trudnej sytuacji - kiedy jesteś u kogoś w domu, to znaczy, że przekraczasz barierę intymności. Bo przecież nie każdego wpuszcza się do domu i nie z każdym rozmawia się o życiu. Nie tylko o sukcesach i wspaniałych chwilach, ale też o rzeczach trudnych. I nagle okazuje się, że muszę wprost zadać niegrzeczne w gruncie rzeczy pytanie.

Wejść z butami w duszę?
W dużą intymność. Naprawdę poczułam się okropnie. Najpierw trochę się bałam, pomyślałam, że będzie koszmarna awantura i wylecę z hukiem za drzwi. Ale po iluś godzinach rozmowy, wypiciu litrów herbaty zapytałam, jak to jest, że tu mam opowieść o ojcu, który zginął w Ostaszkowie, a on wcale nie zginął. Pani Emilia powiedziała, że zawsze przyznawała, że jest wojennym dzieckiem, a to może znaczyć wszystko. Musiałam zadać kolejne pytanie i to było jeszcze gorsze. W końcu zapytałam, kiedy po raz pierwszy powiedziała obcemu człowiekowi, że jest panieńskim dzieckiem. I nagle poczułam chłód, ścianę i usłyszałam: „teraz”. Mam za to ogromny szacunek dla pani Emilii. Aktorzy kreują swój wizerunek; zresztą wszyscy mamy tendencję do ulepszania, poprawiania wizerunku. Myślę, że to było także ważne dla niej. Dzisiaj wydaje nam się normalne, że kobieta samotnie wychowuje dziecko, ale Emilia Krakowska urodziła się w roku 1940, w czasie okupacji, w Poznania i to nie była zwyczajna sytuacja.

Pozostało jeszcze 51% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące zgody, w tym jej wycofania, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności oraz w swoim profilu.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności w celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” automatycznie zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Hanna Wieczorek

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Lui M

Zawsze mi zostanie w pamięci jako Jagna z "Chłopów".

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.