Gmina Łukowica. W dobrach alchemika Sędziwoja

Czytaj dalej
Fot. Piotr Bukański
Materiał informacyjny Urząd Gminy Łukowica

Gmina Łukowica. W dobrach alchemika Sędziwoja

Materiał informacyjny Urząd Gminy Łukowica

Czym Górale Biali różnią się od Lachów? Gdzie swoje włości miał słynny alchemik Sędziwój? Czy w Modyni zbójnicy przechowywali skarby? Gdzie rośnie brzoza ojcowska? Kto na Cisowym Dziole zbudował „podniebną” drogę krzyżową? Skąd na Modyni wzięły się tajemnicze inskrypcje, a w Stroniu rzymskie monety? Kto spalił stary dwór Sędzimirów? Tego wszystkiego dowiemy się odwiedzając jeden z najbardziej malowniczych małopolskich zakątków – gminę Łukowicę. Idealne miejsce nie tylko na piesze i samochodowe, ale także rowerowe wyprawy.

Gmina Łukowica – nieodkryta perła Małopolski

To tutaj przenikają się wpływy góralskie i lachowskie, a Ziemia Limanowska łączy się z Sądecczyzną. Na stosunkowo niewielkim obszarze odnajdziemy niezwykłe bogactwo gwary, strojów ludowych, zwyczajów i kultury, swoje miejsce znajdą tu wszyscy, którzy cenią różnorodność krajobrazową i klimatyczną, a nawet miłośnicy wielu rodzajów upraw. Nie zapominając oczywiście o takich unikatach - w skali krajowej - jak m.in. rosnącą na Skiełku endemiczna brzoza ojcowska.

Gmina Łukowica, wciąż wolna od masowej turystyki, to idealne miejsce do wypoczynku - szczególnie w tym pandemicznym czasie - zarówno dla tych, którzy lubią podziwiać górskie panoramy czy wielobarwne „dywany” cudownie kwitnących sadów, jak i miłośników bogatej historii i etnografii. Można tylko wspomnieć, że przez jej tereny wiodą tak malownicze ścieżki jak Główny Szlak Beskidzki (zielony), Szlak Papieski, a także Szlak Architektury Drewnianej.

Atrakcji tu nie brakuje, a szykują się kolejne. Wspomnieć wypada o budowanej właśnie na Modyni wieży widokowej (1028 m n.p.m., otwarcie planowane jest na koniec czerwca). Kolejna taka wieża, idealne miejsce do podziwiania niesamowitych panoram, ma stanąć na Skiełku (749 m n.p.m.) w przyszłym roku.

Gmina Łukowica. W dobrach alchemika Sędziwoja
Piotr Bukański

Lachy Podegrodzkie i Górale Biali

Gmina Łukowica znajduje się w granicach powiatu limanowskiego, ale stanowi część historycznej Sądecczyzny. Odnajdziemy ją na południowo-wschodnich krańcach Beskidu Wyspowego. Nic więc dziwnego, że praktycznie każdy szczyt, każde wypiętrzenie, to okazja do obejrzenia nowej, niesamowitej perspektywy. A to na Beskid Wyspowy, Beskid Sądecki, Pieniny, Gorce czy Tatry. Na pojedyncze szczyty i rozległe panoramy.

Nie można również zapomnieć, że mieszkańcy Łukowicy, Przyszowej, Świdnika, Roztoki, Owieczki, Jadamwoli i Stronia należą do najstarszej na Sądecczyźnie grupy etnograficznej – Lachów Podegrodzkich, zaś mieszkańcy części Jastrzębia i wsi Młyńczyska reprezentują Górali Białych.

Między ziemią a niebem

Na zachodnich krańcach gminy odnajdziemy krajobraz typowo górski z dominantami dwóch szczytów: Ostrej (928 m n.p.m.) i Modyni (1028 m n.p.m.). I to właśnie na grzbiecie tej ostatniej, położonej pomiędzy Młyńczyskami i Kicznią, znajduje się miejsce szczególne. Cisowy Dział, albo jak miejscowi mówią Cisowy Dzioł, „zawieszony” jest bowiem między ziemią, a niebem.

Odnajdziemy tu spokój, ciszę, idealne warunki do długich samotnych wędrówek, a nawet kontemplacji, ale także niesamowite panoramy oraz Krzyż Milenijny i ołtarz polowy w otoczeniu - pięknie wkomponowanych w grzbiet - kamiennych stacji Drogi Krzyżowej. A przecież jest tu jeszcze, na rozdrożu, murowana kapliczka o niesamowitej historii… Choćby tylko z tych względów warto tu zajrzeć. Widok na długo zostanie w naszej pamięci i sercu…

Nic więc dziwnego, że niedawno Cisowy Dział w internetowym głosowaniu został wybrany „turystyczną perłą” powiatu limanowskiego. Jak na niego się dostać? Można np. wjechać lub wejść drogą asfaltową z Młyńczysk. Choć ścieżek na niego wiodących jest wiele…

W krainie kwitnących sadów

Wschodnia część gminy Łukowica ma zupełnie innych charakter. Malownicze stoki Skiełku (749 m n.p.m.), Pępówki (777 m n.p.m.) i Łyżki (807 m n.p.m.) łagodne obniżają się w kierunku Kotliny Sądeckiej. Klimat jest cieplejszy, a więc bardziej korzystny dla upraw. Nic więc dziwnego, że to tutaj żniwa rozpoczynają się najwcześniej w powiecie. To także barwna kraina sadów.

Nic więc dziwnego, że najbardziej znanym produktem regionalnym są tutaj suszone śliwki. Gdy zaś zerkniemy na podwórka to obok wielu domów stoją wiekowe, czasem nawet przeszło stuletnie kamienno-drewniane „suśnie”, czyli suszarnie śliw. Z tego to powodu co roku właśnie w gminie Łukowica odbywa się powiatowe tzw. Owocobranie.

Atrakcyjne miejsce do wypoczynku i życia

Na terenie Łukowicy, Przyszowej i Świdniku odkryto też najstarsze ślady stałego pobytu człowieka w obecnym powiecie limanowskim! Okazuje się więc, że walory tej ziemi ceniono już co najmniej kilka tysięcy lat przed Chrystusem.

Niegdyś naturalnym bogactwem tej krainy była sól, czyli słone źródła, które występowały wzdłuż lewego dopływu Dunajca rzeki Słomki, która w dokumentach średniowiecznych widniała jako „Słona”. Prehistoryczna ceramika z neolitu, epoki brązu i wczesnej epoki żelaza - znaleziona niedawno na górze Łyżka w Przyszowej - potwierdziła z kolei miejscowe legendy o pradawnym szlaku handlowym idącym z południa przez Stronie na Kraków. To właśnie w Stroniu znajdowane są często rzymskie monety.

Nie dziwi więc, że większość znajdujących się tutaj miejscowości należy do najstarszych na Sądecczyźnie. Parafie w Łukowicy i Przyszowej istniały już na przełomie XIII/XIV wieku. Warto wspomnieć, że pierwszymi właścicielami tych wsi - jak również Jadamwoli - byli komesowie na dworze św. Kingi, rycerze pieczętujący się herbami Jastrzębiec i Janina.

Perły łukowickiej ziemi

Jednym z najcenniejszych skarbów gminy, który nie sposób pominąć w swoich wędrówkach, jest drewniany kościół św. Andrzeja w Łukowicy. Choć wzniesiono go na przełomie XVII/XVIII wieku, to odnajdziemy w nim elementy - m.in. portale – pochodzące z wcześniejszej, gotyckiej świątyni.

Kościół ufundowała rodzina Sędzimirów, ówczesnych właścicieli połowy wsi, zamieszkała tutaj już na początku XV stulecia. Z niej to wywodził się słynny w Europie alchemik Michał Sędzimir vel Sędziwój, który urodził się w Łukowicy (a nie w Nowym Sączu, jak często się mylnie podaje) w 1566 roku. Niedawna gruntowna renowacja odkryła w świątyni wspaniałe i unikatowe, figuralne polichromie z początku XVIII stulecia. Nic więc dziwnego, że to tutaj w 2009 r. telewizja Discovery nakręciła film, który reklamował cały Szlak Architektury Drewnianej.

Kolejną uroczą perełkę odnajdziemy w Świdniku (zaledwie kilka kilometrów od Łukowicy). To wspaniały alkierzowy dwór modrzewiowy z połowy XVIII wieku, otoczony pięknym parkiem, jakby wprost wyjęty z kart „Pana Tadeusza”. Obecni właściciele pp. Twardowscy chętnie udostępniają go do zwiedzania. Nieopodal dworu widnieją ślady po fundamentach zboru ariańskiego, bowiem okolica ta należała niegdyś do ostatnich na Sądecczyźnie dysydentów protestanckich.

Gdy zaś dotrzemy do Przyszowej, przemierzając dolinę Słomki, naszym oczom ukaże się wspaniały neogotycki kościół parafialny z początku XX wieku zaprojektowany przez Teodora Talowskiego – jednego z najwybitniejszych architektów polskich. Wzniesiono go z inicjatywy miejscowych dziedziców, rodziny Żuk-Skarszewskich. Należący do nich murowany dwór z wyeksponowanym na fasadzie herbem „Nałęcz”, przebudowany w XIX w., ale posadowiony na fundamentach obronnego dworzyszcza z późnego średniowiecza, stoi do dzisiaj. Niedawno został odnowiony i przypomina pałacyk lub niewielki zameczek.

Ślady rodziny są także na cmentarzu parafialnym w Przyszowej - rodzinny grobowiec Żuk-Skarszewskich zaprojektował także Talowski. Odnajdziemy tu również dwa zniszczone nagrobki z XIX w., upamiętniające pochodzących ze Stronia Felicjana i Zygmunta Marszałkowiczów.

Malownicze resztki przeszło stuletniego dworu znajdują się także w Łukowicy na tzw. Łapczańskim. Należał niegdyś do znanego historyka Ludwika Kubali, autora m.in. „Szkiców historycznych”, które mocno zainspirowały Henryka Sienkiewicza do napisania Trylogii.

Niestety, posadowiony po drugiej stronie Potoku Łukowickiego stary dwór Sędzimirów, a potem Radomyskich i Rostworowskich, został spalony w 1945 roku przez miejscowych milicjantów. Na szczęście zachował się zabytkowy park w stylu angielskim z małym stawem i wysepką. Dzisiaj służy mieszkańcom jako świetne miejsce do rekreacji. Można jeszcze wspomnieć, że niedawno stanęła w nim tężnia solankowa.

Gmina Łukowica. W dobrach alchemika Sędziwoja
Paweł Trystuła

Gmina Łukowica – idealne miejsce na wycieczki rowerowe

Choć specjalne szlaki rowerowe jeszcze nie zostały wyznaczone (prace nad tym trwają), to jednak wybierając się w te okolice warto pomyśleć o naszym jednośladzie. Jest tutaj bowiem sporo malowniczych dróg i ścieżek (asfaltowych i gruntowych), idealnie nadających się na wyprawy rowerowe – zarówno dla tych, którzy lubią niespieszną jazdę po stosunkowo równym terenie, jak i tych, którzy chcą się zmęczyć walcząc z potężnymi stromiznami.

Oprócz dróg głównych, wiodących wzdłuż dolin rzeki Słomki czy potoków Jastrzębik i Łukowickiego, są także dróżki prowadzące przez wysoko położone osiedla – np. na Skiełku, Zawadzie, Zagórowiu, Jeżowej Wodzie - i górskie przełęcze z wyjątkowymi widokami, choćby wcześniej wspomniany Cisowy Dział, czy przełęcz między Pępówką a Łyżką. Dzięki temu łatwo zaplanować ciekawą trasę z wieloma wariantami dojazdowymi i zjazdowymi.

Po takiej wyprawie gmina Łukowica na długo zostanie w naszym sercu!

Materiał informacyjny Urząd Gminy Łukowica

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.