Jarosław Krajewski zdradza pomysły PiS w Warszawie. Poseł ocenia też prezydenturę Rafała Trzaskowskiego

Czytaj dalej
Fot. Adam Jankowski/Polska Press
Lidia Lemaniak

Jarosław Krajewski zdradza pomysły PiS w Warszawie. Poseł ocenia też prezydenturę Rafała Trzaskowskiego

Lidia Lemaniak

O tym, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość przegrywa wybory w Warszawie i jakie pomysły ma partia, aby to zmienić oraz m.in. o ocenie rządów prezydenta Rafała Trzaskowskiego w stolicy, w wywiadzie dla i.pl mówi poseł Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Krajewski, pełnomocnik partii w okręgu warszawskim. Rozmawiała Lidia Lemaniak.

Czy Prawo i Sprawiedliwość może wygrać wybory w Warszawie? Od lat, czy to są wybory parlamentarne, czy prezydenckie, czy samorządowe, PiS w stolicy przegrywa.

Wszystko jest możliwe w polityce i warto pamiętać o tym, że w 2002 roku śp. prezydent Lech Kaczyński wygrał w Warszawie i to zdecydowaną większością głosów. Mimo tego, że dwa lata wcześniej, w 2000 roku, nikt nie wskazywał, że to Prawo i Sprawiedliwość i Lech Kaczyński wygrają wybory samorządowe. Dzisiaj musimy zdawać sobie sprawę z tego, że mamy do czynienia z ostrym sporem politycznym oraz podziałami społecznymi, które wywoływane są sztucznie przez opozycję. W tych trudnych czasach, jako odpowiedzialni politycy powinniśmy budować zaufanie obywateli do instytucji państwa. Powinniśmy przede wszystkim pamiętać, że bezpośrednio za naszą wschodnią granicą, na terytorium Ukrainy, trwają regularne działania wojenne i to one dzisiaj determinują szereg problemów dotykających wszystkich państw europejskich.

[polecany]23932363[/polecany]

Co ma Pan na myśli?

Wzrost cen energii, ale również fakt, że musimy pilnie inwestować w rozwój naszych zdolności obronnych. Mieszkańcy Warszawy powinni zdawać sobie sprawę z tego, że dzisiaj to nasze wspólne bezpieczeństwo jest najważniejsze. Obecnie warszawiacy jednoznacznie wskazują w badaniach społecznych, że czują się bezpieczni. A to przekonanie wynika w największej mierze z efektywnej i racjonalnej polityki rządu Prawa i Sprawiedliwości w tym zakresie. Warto odnotować w tym miejscu gotowy plan wzmocnienia polskiej armii, który został przedstawiony przez wicepremiera, szefa MON Mariusza Błaszczaka, polegający na dwukrotnym zwiększeniu liczby żołnierzy i zakupie najnowocześniejszego sprzętu wojskowego. To wzmacnia naszą wiarygodność i poprawia bezpieczeństwo.

To prawda, dzięki bezprecedensowym zwiększeniu wydatków na obronność, co zagwarantowała nam ustawa o obronie Ojczyzny opracowana przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i szefa MON Mariusza Błaszczaka, Polska, w tym jej stolica, są bezpieczne. Ale to jednak nie PiS rządzi w Warszawie...

Rafał Trzaskowski jako wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej robi niestety zdecydowanie zbyt mało również w zakresie bezpieczeństwa mieszkańców Warszawy. To, że dzisiaj w Polsce i w stolicy jest bezpiecznie, to w dużej mierze zasługa silnego państwa i pracy tysięcy funkcjonariuszy. Wracając jeszcze do wcześniejszego pytania, to jestem głęboko przekonany, że przełamanie monopolu Platformy Obywatelskiej, która rządzi miastem nieprzerwanie od 16 lat, jest możliwe. Ten monopol na władzę przyzwyczaił wielu działaczy PO do arogancji wobec mieszkańców i szeregu patologii, takich jak nepotyzm, kolesiostwo, kumoterstwo czy marnowanie środków publicznych.

No dobrze, ale jak Pan sam zauważył, to PO rządzi w stolicy od 16 lat. Może warszawiakom nie przeszkadza nepotyzm i marnowanie środków publicznych, o których Pan mówił?

Musimy skutecznie zwrócić uwagę, również dotychczasowych wyborców PO, że Warszawa może wyglądać zdecydowanie lepiej, być bardziej przyjazna dla wszystkich mieszkańców.

[polecany]23927395[/polecany]

A macie jakieś badania lub chociaż wnioski, dlaczego PiS w Warszawie nie wygrywa?

Wyciągamy wnioski i stąd też od lipca mamy nowe otwarcie w strukturach warszawskich Prawa i Sprawiedliwości. Musimy powrócić do skutecznej walki o zaufanie mieszkańców stolicy, pracy blisko ludzi ze strony naszych samorządowców oraz konsekwentnej budowy oferty programowej.

Jak chcecie to zrobić?

Przede wszystkim stawiamy na realny dialog z mieszkańcami, czyli to, czego dzisiaj brakuje mieszkańcom stolicy – ich postulaty są kompletnie ignorowane przez polityków PO. My chcemy być najbliżej mieszkańców i stąd praca ponad stu radnych należących do klubów PiS w radzie miasta oraz radach dzielnic. Jako szef okręgu warszawskiego Prawa i Sprawiedliwości chcę, żeby każdy z naszych przedstawicieli traktował swoją pracę radnego jako służbę, a to musi być związane z poczuciem, że radny uzyskuje pierwszy informacje o jakichkolwiek problemach dotyczących jego osiedla, dzielnicy lub całego miasta. I to jest pierwszy krok do tego, żeby przekonać mieszkańców Warszawy, że jedyną realną opozycją w radzie miasta jest Prawo i Sprawiedliwość. My jesteśmy w stanie konstruktywnie prowadzić szereg spraw w imieniu mieszkańców i na rzecz mieszkańców. Dlatego też chcemy zapytać warszawiaków o to, jakie dostrzegają problemy, które z nich powinny być rozwiązane w pierwszej kolejności, a które inwestycje powinny zostać zrealizowane najpilniej przez warszawski samorząd. Warto w tym miejscu przypomnieć, że warszawiacy od wielu lat jednoznacznie wskazują, że oczekują od władz miasta budowy obwodnic – zarówno obwodnicy śródmiejskiej, jak i obwodnicy miejskiej.

To obiecywała PO?

Tak i to jest ogromne zaniedbanie polityków PO, którzy obiecywali w kampanii wyborczej w 2006 roku realizację obwodnicy śródmiejskiej do 2012 roku (!). Mamy rok 2022 i PO nadal obiecuje to samo, czyli budowę obwodnicy śródmiejskiej. A fakty są takie, że w budżecie miasta nawet nie zostały uwzględnione środki na ten cel. Rafał Trzaskowski do najbliższych wyborów samorządowych na początku 2024 roku, nie będzie mógł pochwalić się żadną pełną obwodnicą: ani śródmiejską, ani miejską. To jedna z niespełnionych obietnic wyborczych polityków PO w Warszawie. Szkoda, że Rafał Trzaskowski zmarnował kolejne 4 lata.

A czym będzie mógł się pochwalić? Jest w ogóle taka rzecz, którą – Pana zdaniem – Rafał Trzaskowski przez swoją prezydenturę w Warszawie zrobił dobrze?

Rafał Trzaskowski koncentrował się na sprawach polityki ogólnopolskiej, zamiast od pierwszego dnia urzędowania skoncentrować na sprawach stricte mieszkańców Warszawy. Dlatego wywoływał awantury polityczne i spory ideologiczne, żeby odwrócić uwagę mieszkańców od tego, że nie przygotował budowy obwodnic, ale również nie wybuduje do wyborów samorządowych żadnego mostu w Warszawie. Zwróćmy uwagę, że Rafał Trzaskowski nie buduje dziś żadnego mostu – ani Mostu Krasińskiego, ani Mostu Na Zaporze, a proponuje wyłącznie kładkę pieszo-rowerową przez Wisłę. Ta kładka, zgodnie z obietnicami PO, miała również zostać zrealizowana w czasach prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz, innej wiceprzewodniczącej PO, o której niektórzy już zapomnieli. W pewnym momencie współpracownicy Rafała Trzaskowskiego z ratusza zwrócili uwagę na to, że Platforma może tracić poparcie mieszkańców Warszawy ze względu na panujący marazm inwestycyjny. Zauważyli oni, że poza wcześniej zaplanowanymi inwestycjami, takimi jak wydłużenie linii metra, warszawiacy obserwują ogromną apatię i brak działań inwestycyjnych. W związku z tym PO zdecydowała się na szereg działań maskujących, takich jak budowa krótkich odcinków ścieżek rowerowych lub sztuczne zwężenie ruchu drogowego w centrum miasta.

Co zatem proponuje PiS w Warszawie?

Najpierw należy wybudować pełne bezkolizyjne obwodnice Warszawy i wtedy można dyskutować na temat innej organizacji ruchu samochodowego w centrum miasta. Warszawa docelowo powinna posiadać co najmniej trzy pełne obwodnice miejskie, a dziś nie posiada żadnej. W momencie, kiedy stolica nie posiada żadnej obwodnicy, wielu mieszkańców postrzega sztuczne ograniczanie ruchu w Alejach Jerozolimskich jako kompletnie irracjonalne. Uważam, że Rafał Trzaskowski chce rozpaczliwie pokazać, że ma jakikolwiek pomysł na miasto, a tak naprawdę tym samym sztucznie uderza w kieszenie mieszkańców i utrudnia im dojazdy do pracy, przedszkola, żłobka, czy szkoły. Warszawiacy tracą swoje pieniądze stojąc w korkach przez brak zaangażowania i odpowiedniego przygotowania inwestycji ze strony prezydenta miasta. To sprawa, o której chcemy uczciwie rozmawiać z mieszkańcami.

[polecany]23897635[/polecany]

Brzmi to wszystko trochę tak, jakby uważał Pan Rafała Trzaskowskiego za najgorszego prezydenta Warszawy.

Mogę odpowiedzieć przewrotnie. Przez 9 lat reprezentowałem mieszkańców w Radzie Warszawy i na podstawie tego doświadczenia zakładałem, że problemy, jakie przeżywała Warszawa w czasach rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz będą przestrogą dla kolejnych włodarzy miasta. Cały czas w pamięci mamy takie kwestie jak afera reprywatyzacyjna, sprzedaż SPEC czy poważne błędy popełnione przy rozbudowie oczyszczalni ścieków „Czajka”. Ale dziś, kiedy widzę w jaki sposób Rafał Trzaskowski wyobraża sobie zarządzanie dwumilionowym miastem, które ma ogromny potencjał rozwojowy, to wiem, że ten potencjał jest dzisiaj wymiernie hamowany przez koncentrację PO na innych sprawach niż realizacja inwestycji. To kolejny kamyczek do ogródka Rafała Trzaskowskiego, który nie wykazuje dobrej woli do harmonijnej współpracy z rządem, a taka współpraca byłaby bardzo owocna dla mieszkańców. Z naszej strony wielokrotnie była okazywana chęć dialogu z samorządem warszawskim, również wtedy, kiedy rząd Prawa i Sprawiedliwości zabezpieczył mieszkańców przed katastrofą ekologiczną w kontekście uruchomienia awaryjnego przerzutu ścieków z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni ścieków Czajka.

Rafał Trzaskowski nie chce współpracować z rządem, tylko z pobudek politycznych?

Według mnie to jest głębszy problem Rafała Trzaskowskiego, ponieważ uczciwość wobec mieszkańców Warszawy wymaga podjęcia przez niego pilnej decyzji – czy zamierza wystartować w najbliższych wyborach samorządowych, czy zamierza uciec z Warszawy, koncentrując się na polityce ogólnopolskiej i tak, jak mówią jego niektórzy koledzy partyjni, że wolałby on pracować jako komisarz w UE, a nie zajmować się ciężką pracą na rzecz rozwiązywania podstawowych problemów mieszkańców Warszawy. A przecież to jest elementarny obowiązek każdego prezydenta miasta. Osobiście uważam, że jest to czas decyzji. Rafał Trzaskowski musi powiedzieć jasno, czy zamierza startować na prezydenta stolicy, czy jednak chce kandydować na posła w najbliższych wyborach parlamentarnych. Mieszkańcy oczekują w tej sprawie męskiej decyzji prezydenta, zamiast wiecznych rozterek gospodarza stolicy. Jako poseł warszawski, ale również jako mieszkaniec mogę stwierdzić, że jest wiele argumentów, które wskazują, że Rafał Trzaskowski męczy się dziś w roli prezydenta miasta.

Liczy Pan na uczciwość Rafała Trzaskowskiego? Kiedy przed laty Donald Tusk wybierał się do Brukseli na szefa Rady Europejskiej, praktycznie do ostatniego momentu twierdził, że nigdzie się nie wybiera.

Nie jestem naiwny i zdaję sobie sprawę z wielu cynicznych wypowiedzi polityków PO. Jednak zwracam uwagę, że brak decyzji Rafała Trzaskowskiego co do jego dalszych planów, hamuje rozwój inwestycyjny miasta i generuje marazm w warszawskim ratuszu. I takie informacje docierają do mnie od samych pracowników Urzędu Miasta. Brak decyzji oznacza marnowanie potencjału i ciężkiej pracy mieszkańców. Mówię o tym również dlatego, że Rafał Trzaskowski wielokrotnie narzekał na brak środków.

Tak, a tak nie jest?

Rafał Trzaskowski zapomina o tym, że budżet Warszawy to ponad 21 miliardów złotych. A złe zarządzanie budżetem miasta możemy obnażyć poprzez twarde fakty, a one są następujące. Budżet uchwalony przez Radę Warszawy na rok 2021 zakładał deficyt w wysokości 1 mld 600 mln złotych. A jakie było realne wykonanie? Efekt finalny po zakończeniu roku to nadwyżka w budżecie miasta w wysokości 1 mld 300 mln złotych. To pokazuje jak w soczewce dzisiejsze złe zarządzanie miastem. Te niewykorzystane środki budżetowe pan Trzaskowski mógł przeznaczyć na dowolny cel: budowę nowego mostu, budowę obwodnicy śródmiejskiej, czy inwestycje w placówki oświatowe. Jeżeli politycy PO mieli problem z przygotowaniem tych inwestycji, to te środki mogły zostać przeznaczone na podwyżki dla warszawskich nauczycieli, najmniej zarabiających pracowników komunikacji miejskiej, służby zdrowia czy miejskich żłobków.

[polecany]23876003[/polecany]

PiS ma już kandydata na prezydenta Warszawy, który mógłby powalczyć o zwycięstwo?

Osobiście zdaję sobie sprawę z tego jak wiele osób czeka na taką informację, ponieważ to tutaj odbędzie się najważniejsza batalia w kampanii samorządowej w 2024 roku. A wszystko na to wskazuje, że kandydat Prawa i Sprawiedliwości będzie najpoważniejszą konkurencją dla kandydata PO. Odpowiedź na pytanie o nazwisko kandydata naszego środowiska będzie decyzją ścisłego kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości, dlatego nie chciałbym dzisiaj spekulować na ten temat.

Porozmawiajmy teraz chwilę o Panu. Jakich zmian już się Panu udało dokonać, odkąd Pan jest szefem okręgu warszawskiego?

Od 1 lipca bardzo mocno mobilizujemy naszych radnych i działaczy do realnego dialogu z mieszkańcami i licznych akcji lokalnych. Doszło do kilku zmian personalnych, które wprowadziły nową dynamikę działań w tych dzielnicach oraz jeszcze mocniej zagwarantowały silną wolę współpracy z innymi środowiskami opozycyjnymi wobec Rafała Trzaskowskiego. Możemy mówić już o kilku sprawach, które dzięki aktywności naszych radnych, zostały zauważone przez mieszkańców i dziennikarzy.

Czyli?

Nagłośnienie walki mieszkańców przeciwko decyzji PO o likwidacji szpitala na Solcu w centrum Warszawy. Skoncentrowaliśmy się też na tym, żeby powrócić do stacjonarnych sesji Rady Warszawy. W taki sposób umożliwimy realny udział mieszkańców w debacie publicznej. Chcemy zakończyć wirtualną pracę radnych. Według mnie to jest czas na realne rozwiązywanie istotnych spraw dla mieszkańców, którzy dzisiaj – przez decyzję partyjną polityków PO – są praktycznie wykluczeni z dyskusji.

Dlaczego to jeszcze trwa? Przecież od dawna wszyscy pracują stacjonarnie, a dzieci chodzą do szkół.

Warto pamiętać, że eksperci pokazują, iż mamy do czynienia z trendem spadkowym, jeśli chodzi o COVID, a ostatnia sesja Rady Warszawy w sposób stacjonarny odbyła się 2,5 roku temu. To skandal. Chcemy, aby radni przychodzili na sesje, szukali w trakcie dyskusji najlepszych rozwiązań i żeby po prostu stali po stronie mieszkańców. A jeżeli radni PO nie chcą uczestniczyć w takich sesjach i nadal chcą pozostać wirtualni, to jest to problem polityczny braku aktywności PO. My ze swojej strony zrobimy wszystko, żeby umożliwić mieszkańcom miasta zabieranie głosu na sesjach Rady Warszawy w Pałacu Kultury i Nauki. Przecież to na sesjach zapadają decyzje dotyczące miasta stołecznego Warszawy i to jest właściwe miejsce do rozmów. Platforma Obywatelska chce ograniczyć wolność słowa i demokrację w Warszawie dlatego, że nie jest zainteresowana prawdziwą dyskusją z mieszkańcami.
A przecież np. Campus Polska Rafała Trzaskowskiego, czy też spotkania Donalda Tuska, były otwarte, a nie zdalne… To wszystko świadczy o hipokryzji PO. Panowie Trzaskowski i Tusk nie mówią o zagrożeniu pandemicznym na swoich partyjnych spotkaniach, ale politycy warszawskiej PO na Radzie Warszawy wskazują na zagrożenie pandemiczne. To Himalaje hipokryzji.

Wracając do pytania o Pana dokonania…

O ocenę mojej pracy trzeba pytać innych, ale jestem przekonany, że najlepsze przed nami. Wiem, że o rezultatach dzisiejszej wytężonej pracy wielu osób z naszego środowiska warszawskiego, będziemy mogli powiedzieć już w niedalekiej przyszłości. Mogę tylko dodać, że powołałem nowy komitet PiS, który jest dedykowany naszym rodakom, którzy przebywają poza granicami Polski, a deklarują wsparcie dla naszej formacji. Mam nadzieję, że ta decyzja wpłynie pozytywnie na utrwalenie zaufania i skoordynowanie działań Polaków również poza granicami naszego kraju. Myślę, że pierwszy etap przywrócenia odpowiedniej mobilizacji naszych radnych i struktur w okręgu warszawskim został osiągnięty.

[polecany]23843029[/polecany]

Plany na najbliższą przyszłość?

Teraz, w najbliższych miesiącach chcemy zwrócić się bezpośrednio do mieszkańców miasta. Takim pomysłem jest przeprowadzenie akcji 18 otwartych spotkań z mieszkańcami pod tytułem „Porozmawiajmy o Warszawie”. Chcę, żeby takie spotkania odbyły się w każdej dzielnicy i faktycznie wzmacniały przekaz dotyczący naszego programu i naszych dokonań, a zarazem powinny być one realnymi konsultacjami społecznymi w sprawach samorządowych. Zapraszamy do współpracy wszystkich mieszkańców, którzy chcą włączyć się we wspólne działania. Warto pamiętać o tym, że albo my zajmujemy się polityką, albo polityka zajmuje się nami. Dlatego trzeba uczynić ten pierwszy krok do tego, żeby zacząć działać w strukturach Prawa i Sprawiedliwości i współtworzyć dobre zmiany dla Warszawy.

Lidia Lemaniak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.