Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Era wikingów. Byli brutalni, ale mają swój wkład w to, jak wygląda współczesna Europa

Czytaj dalej
Fot. 123rtf
„The Times”

Era wikingów. Byli brutalni, ale mają swój wkład w to, jak wygląda współczesna Europa

„The Times”

Byli kimś więcej niż zwykłymi barbarzyńcami z komiksów. Wikingowie stanowili siłę brutalną i skłonną do przesądów, ale też byli wojownikami niosącymi w Europie nowe standardy cywilizacyjne. Dużo zawdzięcza im dzisiejsza Rosja

W 921 r. pewien wódz wikingów zmarł podczas rejsu Wołgą w drodze na rynki handlowe Azji Środkowej. Jego zwłoki umieszczono na przycumowanym do brzegu okręcie. Obok nich umieszczono wszystko, czego zmarły mógł potrzebować w następnym żywocie: napoje, owoce, chleb, mięsiwo, psa, koguta, kurę, a także jego miecz, włócznię i tarczę. Podwładni zarżnęli nawet dwa konie, a następnie wnieśli je na pokład.

W tym przemyślanym w każdym szczególe rytualnym pochówku nie mogło zabraknąć niewolnicy. Za życia wodza była jego własnością. Teraz dziewczyna „na ochotnika” zgłosiła się, aby towarzyszyć swemu panu w pośmiertnej wędrówce.

Po długim i przerażająco ponurym obrzędzie prowadzonym przez starą kobietę nazywaną Aniołem Śmierci niewolnicę odurzono winem i zamknięto w niedużym pawilonie na pokładzie. Tu gwałcono ją raz po raz - biorący udział w tym akcie oraz obecni obok mężczyźni przez cały czas uderzali trzymanymi w dłoniach drągami o tarcze. W ten sposób zagłuszano krzyki dziewczyny tak, aby inne niewolnice nie wystraszyły się perspektywy towarzyszenia swojemu panu w drodze po jego śmierci.

Po skończonym gwałcie niewolnicę związano sznurami. Podeszła do niej stara kobieta i zaczęła wbijać jej sztylet między żebra. Raz po raz - aż do śmierci. Po chwili cały okręt podpalono.

Powyższy opis przerażającego pochówku wodza wikingów jest pióra żyjącego w X w. arabskiego kronikarza Ahmada ibn Fadlana. Przypomniał go Thomas Williams w książce „Viking Britain: An Exploration” („Brytania wikingów. Odkrycie”).

Zdaniem Williamsa nawet „samo słowo »wiking« wymyka się łatwej definicji” i stanowi źródło sporów wśród akademików. Czy pochodzili - jak zwykliśmy myśleć - z terenów dzisiejszej Norwegii, Szwecji i Dani? Odpowiedź jest bardziej złożona. Bałtyk stanowił wówczas „pogańskie jezioro” - a zatem członkowie załóg okrętów dokonujących podbojów mogli pochodzić z każdej z ziem, które dziś nazywamy Finlandią, Rosją, Estonią, Łotwą, Litwą, Polską czy Niemcami.

Wikingowie byli utrapieniem dla Europy od końca VIII w. do początku XI stulecia. Dzisiejszy sposób patrzenia na nich to efekt fetyszyzacji i infantylizacji, oddzielający ten lud od szerszej historii. To właśnie dlatego przedstawiamy ich jako komiksowych barbarzyńców. Spójrzmy tylko na większość hollywoodzkich wcieleń tych wojowników.

Ale ten przekaz nie do końca jest prawdziwy. Choćby legenda o „krwawym orle” - rodzaju tortury mającej świadczyć o okrucieństwie i barbarzyństwie wikingów. Miała ona polegać na rozcinaniu pleców ofiary i odciąganiu na boki żeber i płuc tak, aby całość przypominała skrzydła orła.

Inne tłumaczenie tego terminu może również oznaczać, że ciało ofiary po śmierci rzucało się jako pokarm dla orłów. Dzięki temu ten, z którego ręki zginęła, sam miał stawać się „tak szybki jak orzeł”. Podobnie wszyscy „szanujący” się wikingowie - gdy już posiekali wroga na kawałki - chcieli, aby uznawać ich za tych, którzy mięsem poległego karmią wilki i kruki.

Tortura „krwawy orzeł” może stanowić zwykły mit, ale wikingom z pewnością nie brakowało „twórczych” pomysłów na różnorakie sposoby kar, jakich mógł się spodziewać przeciwnik. Sodomizowanie pokonanego wroga uważano za „męski” sposób jego upokorzenia. Taką ofiarę określano później słowem „argr” - „niemęska”.

Wikingowie uwielbiali też wszystko, co wiązało się z ofiarą i rytuałem krwi. W postaci głównego boga ich mitologii Odyna odnajdujemy coś więcej niż zwykły posmak kultu śmierci. Było to bóstwo siejące zamęt i złowieszcze. Przyjrzyjmy się tylko niektórym z wielu tytułów Odyna. Bóg wisielców (Hangadrottin), Ojciec Poległych (Valfodr), Straszliwy (Yggr), Krzyczący (Hjarrandi), Wilk Wojny (Hildorf) lub Czyniący Zło (Bolverkr). Nazwy te brzmią poetycko, ale nie sposób zaprzeczyć, że Odyn w złowieszczy sposób jest za pan brat ze śmiercią.

Dalej dowiesz się:

- Jakim sposobem Konstantynopol oparł się atakowi wikingów w IX w.

- W jaki sposób skandynawska dynasta objęła władzę na Rusi Kijowskiej

- Jakie mity dotyczące ubioru wikingów utwaliły się w kulturze

Pozostało jeszcze 66% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa promocyjna

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące wycofania zgody znajdziesz w swoim profilu.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności w celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” automatycznie zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

„The Times”

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.polskatimes.pl

Wakacje 50% taniej!

Wakacje 50% taniej!

27,50 55,00

Zabierz ze sobą prenumeratę cyfrową na wakacje! Polskatimes online oraz w wersji PDF na 90 dni 50% taniej! Tylko do 3 lipca!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.