Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Marcin Dorna: Presja jest twórcza i ma być dodatkowym bodźcem

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Solski
Łukasz Solski

Marcin Dorna: Presja jest twórcza i ma być dodatkowym bodźcem

Łukasz Solski

W Hotelu Arłamów trwa zgrupowanie reprezentacji do lat 21 przed młodzieżowym Euro w Polsce. Rozmawialiśmy z trenerem biało-czerwonych, Marcinem Dorną.

Minęły 3 miesiące od meczów kontrolnych z Czechami i Włochami. Jakie ma pan wnioski?

Skrupulatnie je przeanalizowaliśmy. Obserwowaliśmy piłkarzy jak sobie radzili po tych meczach w klubach i na tej podstawie powołaliśmy 23-osobową kadrę. Przyjazd wszystkich zawodników do Arłamowa to jest zobowiązanie do tego, by ciężko na treningu pracować i dać sobie tym szansę na grę od pierwszej minuty. Doskonale wiemy, że ten czas tutaj jest dla nas kluczowy, bo komfort obserwacji zawodników podczas 10 dni zdarza się na poziomie reprezentacji bardzo rzadko. Na tej podstawie podejmiemy decyzje o obsadzie każdej pozycji.

Zobacz także: Reprezentacja Polski U-21 trenuje w Arłamowie

Miał pan jakieś zagwostki przy wyborze zawodników?

Nie były to łatwe decyzje. Wielu zawodników dobrze się prezentowało w końcówce sezonu i wiemy, że również mogli się znaleźć w Arłamowie. Jesteśmy jednak przekonani, że wybraliśmy najlepszych. Martwi fakt, że ktoś mógł regularnie nie grać, natomiast jest to absolutnie charakterystyczna rzecz dla wielu zespołów młodzieżowych. Będziemy się starać dostosować obciążenia do tego, żeby na moment rozpoczęcia meczu być w optymalnej formie niezależnie od tego, czy zawodnicy grali w ostatnich kolejkach polskiej ekstraklasy 90 minut, czy ci co za granicą grali mniej.

Czy jacyś kadrowicze mają problem ze zdrowiem?

Pojawił się mały problem z Dawidem Kownackim z Lecha Poznań, który nie grał w ostatniej kolejce. Będziemy go diagnozować i powinien być gotowy do gry. Od dłuższego czasu leczy się Paweł Dawidowicz, ale już wychodzi na boisko.

Selekcjoner Nawałka miał na Euro 4-5 dni przerwy między meczami, pan ma 2 dni.

W Arłamowie budujemy oczywiście zespół, ale także pewne automatyzmy. Rozegramy w tydzień 3 spotkania, co dla zawodników nie jest nowe, bo wielu w swoich ligach również w takich cyklach gra. Faktycznie, ten czas regeneracji pomiędzy meczami będzie kluczowy.

Kiedy zaczniecie przygotowania do pierwszego meczu ze Słowacją?

Do niedzieli słowem kluczowym będzie indywidualizacja. Chcemy pod względem motorycznym sprawić, żeby zawodnicy przystąpili do bezpośredniego okresu kilka dni przed meczem ze Słowacją, z podobnego punktu. Jesteśmy już po analizie przeciwnika. Jako sztab mamy już pełną informację, ale zawodnikom będziemy ją sukcesywnie przekazywać.

Czy presja dobrego wyniku przed własną publicznością może spowodować jakieś negatywne emocje?

Ciągle podkreślam takie zdanie, że presja jest twórcza. Obecność kompletu kibiców będzie dodatkowym bodźcem, żeby dać z siebie z 100 proc. i dołożyć coś ekstra.

W Arłamowie zajęliście te same pokoje co kadra Adama Nawałki.

Dowiedziałem się o tym po fakcie. Nie jesteśmy przesądni. Naszą rolą jest wyrwać jak najwięcej ze szponów przypadku, chcemy jak najwięcej rzeczy zaplanować.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Polski.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Polski
  • codzienne e-wydanie Polski
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Łukasz Solski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.