Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Katarzyna Kojzar

Mięśniaki, czyli choroba wielu kobiet

Prof. Robert Jach jest kierownikiem oddziału endokrynologii ginekologicznej Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie Fot. Anna Kaczmarz Prof. Robert Jach jest kierownikiem oddziału endokrynologii ginekologicznej Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie
Katarzyna Kojzar

Czym są mięśniaki? Jak je diagnozować i leczyć? Czy są groźne? Jak się przed nimi chronić? - odpowiada profesor Robert Jach.

Kobieta słyszy od ginekologa diagnozę: mięśniaki macicy.Co to znaczy? Co to takiego?
Mięśniaki są łagodnymi nowotworami wywodzącymi się z mięśnia gładkokomórkowego macicy. To najczęstsze schorzenie nowotworowe w jej obrębie. Z tym, że znakomita większość, ponad 95 procent, nie jest złośliwa.

Czyli łatwo je wyleczyć?
Trudno powiedzieć, bo mięśniaki dotyczą bardzo dużej liczby kobiet. Oceniamy, że nawet co druga w wieku rozrodczym ma jakieś mięśniaki. Tylko, że część z nich to mięśniaki bezobjawowe. Problem pojawia się, kiedy są one specyficznie, niekorzystnie zlokalizowane.

Jak?
Mogą być zlokalizowane podśluzówkowo, tzn. wewnątrz macicy (pod endometrium). Takie mięśniaki powodują różne objawy kliniczne- panie zgłaszają się do lekarza, bo mają anemię, obfite miesiączki, nieprawidłowe krwawienia z dróg rodnych, bóle podbrzusza, dolnego odcinka kręgosłupa, uczucie ciężkości. Mięśniaki mogą też stanowić przeszkodę w zajściu w ciążę. Jeśli z kolei są zlokalizowane podsurowicówkowo, czyli wyrastają z macicy do jamy brzusznej, mogą imitować guza jajnika. Mogą uciskać na pęcherz moczowy, dawać objawy związane z jelitami ze strony przewodu pokarmowego, zaparcia i inne dolegliwości dotyczące układu trawienia. I wreszcie - jeśli są zlokalizowane w mięśniu macicy i nie rosną oraz nie dają objawów, to raczej nie powinno się ich leczyć, z wyjątkiem sytuacji gdy rosną szybko i dają objawy kliniczne - wówczas trzeba operować.

Jak się je diagnozuje?
Diagnostyka polega na badaniu podmiotowym (czyli wywiadzie lekarskim) oraz przedmiotowym, czyli na dwuręcznym zestawionym badaniu ginekologicznym - oraz badaniu USG. Ultrasonografia jest współczesnym stetoskopem, słuchawką ginekologów, współczesne gabinety nie mogą już bez tego funkcjonować. W trakcie badania wyraźnie widać guzy, które przypominają mięśniaki. Jeśli powodują dolegliwości, lekarz zaleca weryfikację histopatologiczną. Chodzi o to, że pobieramy próbkę z jamy macicy poprzez wyłyżeczkowanie albo histeroskopię - wkładamy kamerę przez pochwę, przez szyjkę macicy, uwidoczniamy zmianę, żeby sprawdzić czy to mięśniak, czy polip, czy zrosty. Czasami jest to nowotwór, choć w bardzo niewielkim odsetku przypadków.Ta lokalizacja, pod śluzówką, stanowi dobrą opcję do operacji zachowawczej. To znaczy, że podczas zabiegu nie trzeba usuwać całej macicy. Wystarczy endoskopowo wyłuszczyć mięśniaka.

Ale może się tak zdarzyć, że guz zostanie wykryty podczas zwykłego, profilaktycznego USG?
Tak. To bardzo częste. Dlatego idealnie jest, jeśli kobieta raz do roku poddaje się zestawionemu badaniu, czyli profilaktycznej wizycie ginekologicznej. I to się sprawdza nie tylko w odniesieniu do tej jednostki chorobowej. Wcześnie wykrywamy mięśniaki, więc możemy je kontrolować. Bardzo mi się podoba model niemiecki- każda Niemka wie, że co roku, w okresie swoich urodzin, robi sobie cytologię, USG i badanie piersi. To warto by było przyjąć i w Polsce.

U pacjentek w jakim wieku najczęściej się diagnozuje ten problem?
Do tej pory klasycznym przykładem pani z macicą mięśniakowatą była kobieta w okresie okołomenopauzalnym, czyli mniej więcej w piątej czy szóstej dekadzie życia. Teraz jednak coraz częściej diagnozujemy mięśniaki u młodych dziewczyn, w okresie rozrodczym. To wynika chyba z nadmiernej obecności egzoestrogenów: w pożywieniu, w tabletkach antykoncepcyjnych i innych preparatach sterydowych. Te dziewczyny, dwudziesto- czy trzydziestoletnie, mają niekiedy naprawdę duże mięśniaki. Małe guzki spotykamy często u osób starających się o ciążę. Zgłaszają się z problemem niepłodności i okazuje się, że to właśnie mięśniaki są przeszkodą.

Skąd się biorą mięśniaki?
To jest dobre pytanie, skąd się biorą nowotwory w ogóle. Na obecnym etapie nie jesteśmy w stanie tego stwierdzić w stu procentach. Wiemy jednak, że w pewnym odsetku tło genetyczne ma znaczenie- jeśli mama, siostra czy babcia miały mięśniaki, to jest zagrożenie, że pacjentka też będzie chorowała. Ale niestety nie odnaleziono specyficznego genu, który jest odpowiedzialny za tę patologię. Pewne jest to, że mięśniaki są guzami hormonalnie zależnymi od estrogenów.

Każdy mięśniak nadaje się do leczenia operacyjnego? Czy lekarz może zadecydować, że nie będzie operował, mimo że wykrył guza?
Oczywiście. Są panie, które dowiadują się o swojej chorobie niejako przy okazji, przypadkiem. Nie mają objawów guza, nie mają krwotocznych miesiączek ani anemii. U nich rzeczywiście nie warto spieszyć się z postępowaniem operacyjnym. U małego odsetka pacjentek z mięśniakami macicy może rozwinąć się złośliwy mięsak tzw. leyomiosarcoma. Jednak zazwyczaj te zagrożone guzy dają objawy kliniczne. Wtedy operujemy.

Jakie mamy opcje? Jakie rodzaje operacji?
Klasycznie, mięśniaki są wskazaniem do operacji. Można je wyłuszczyć, oszczędzając macicę. Problem pojawia się jednak, jeśli tych mięśniaków jest wiele, w różnych miejscach. Mamy też inną opcję - wycięcie macicy. Ale proszę sobie wyobrazić, że przychodzi20-letnia pacjentka, chce mieć dziecko, ale diagnozujemy mięśniaki. I mamy jej wyciąć macicę? Nie. Wtedy wybieramy leczenie farmakologiczne. Podajemy lek o działaniu antymięśniakowym i stosujemy trzymiesięczną kurację antyhormonalną, opartą na selektywnych modulatorach receptora progesteronowego. Blokując receptory progesteronowe, możemy zahamować rozwój mięśniaka. To umożliwia operację zachowująca macicę - endoskopową lub laparoskopową.Co ważne - po leczeniu farmakologicznym można zajść w ciążę. Mieliśmy takie pacjentki, które później urodziły. Są też inne metody. Na przykład embolizacja tętnic biodrowych. Radiolodzy umieją technikami radiologii inwazyjnej doprowadzić do zamknięcia naczyń macicy i dzięki temu zmniejszają mięśniaki. Stosuje się tę metodę, kiedy nie można normalnie operować. Jest jeszcze metoda eksperymentalna, w Polsce stosowana tylko w nielicznych miejscach. Chodzi o leczenie mięśniaków skondensowaną wiązką ultradźwiękową.

Leczenie jest refundowane?
Tak, oprócz metod eksperymentalnych. Również leczenie farmakologiczne nie jest refundowane.

Możemy się jakkolwiek bronić przed mięśniakami? Czy jesteśmy bezradne?
Nie są panie bezradne. To, co każdy ginekolog zaproponuje, to nieodwlekanie decyzji o macierzyństwie i regularne wizyty profilaktyczne u ginekologa. Szczyt możliwości rozrodczych osiągamy w wieku dwudziestu kilku lat. Zaobserwowano, że te panie, które zakończyły plan prokreacyjny wcześniej, rzadziej chorują na mięśniaki i rzadziej odczuwają konsekwencje ich występowania.

Kobiece badania

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Polski.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Polski
  • codzienne e-wydanie Polski
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Katarzyna Kojzar

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.