„Miłość nie ustaje, chociaż życie ustało”, czyli dlaczego nie warto bać się śmierci

Czytaj dalej
Fot. Małgorzata Genca
Patrycja Pakuła

„Miłość nie ustaje, chociaż życie ustało”, czyli dlaczego nie warto bać się śmierci

Patrycja Pakuła

O tym, dlaczego 1 listopada powinno być świętem radosnym i w jaki sposób radzić sobie ze śmiercią mówi ksiądz Arkadiusz Paśnik, proboszcz w parafii Świętego Michała Archanioła w Lublinie, autor wielu książek m.in. „Miłość” i „Dar”.

Spotkałam na cmentarzu mężczyznę, który powiedział mi, że nie lubi nadchodzącego święta. Wszyscy mówią o umarłych, a przecież ci ludzie śpią. Czy to jest dobre podejście?

Może wobec tego zacznę od anegdoty, którą opisałem w książce „Dar”. Zaproszono mnie kiedyś do rodziny, w której tata popełnił samobójstwo i mama nie potrafiła dziecku o tym powiedzieć. Tłumaczyła, że tata wyjechał bardzo daleko i tę wersję podtrzymywała. Ale przyszedł moment, że to dziecko tęskniło tak bardzo, że zaczęło popadać w depresję, czekając na ojca. Wtedy matka stwierdziła, że musi coś z tym zrobić, zareagować, więc poprosiła mnie, żebym jej pomógł. Kiedy przyszedłem, to pierwsze co usłyszałam to to, że dziecko nie chce rozmawiać z księdzem, jakby rozumiało, że przyszedłem powiedzieć mu coś bardzo bolesnego. Poprosiłem mamę o kawę, usiedliśmy i obserwowałem je. W pewnym momencie przyłączyłem się do zabawy i mówię: Wiesz synku, że muszę ci coś powiedzieć. On mi dał samochód, bawimy się dalej, więc kontynuuję: mamusia miała rację, tatuś wyjechał. Tylko muszę ci powiedzieć coś, czego ci mamusia nie powiedziała - że tatuś wjechał tak daleko, że już teraz tutaj nie wróci. Szukałem wtedy w głowie, co temu dziecku powiedzieć i stwierdziłem, że wolę przekazać prawdę ewangeliczną niż swoją, że Pan Jezus traktuje śmierć jako rzeczywistość odwracalną i tak to rozumie dziecko. On sam umarł i zmartwychwstał i taką samą drogę odbędzie każdy z nas. Maluch przyjmie do wiadomości, że jego tata nie żyje, ale za godzinę jak zatęskni, to zapyta, gdzie on jest. Dlaczego? Czym jest śmierć wobec miłości? Tata musi przyjść, bo mnie kocha, i dziecko rozumie to dobrze. To jest istota. Dziecko wie, że ta więź jest tak silna, że nawet śmierć nie jest w stanie jej zerwać.

Pozostało jeszcze 72% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Patrycja Pakuła

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.