Minister Brudziński - silny człowiek z przywódczym charakterem. "W końcu na czele MSWiA stanął dojrzały mężczyzna"

Czytaj dalej
Fot. Adam Guz
Anita Czupryn

Minister Brudziński - silny człowiek z przywódczym charakterem. "W końcu na czele MSWiA stanął dojrzały mężczyzna"

Anita Czupryn

Należy do zakonu PC, w PiS jest od początku istnienia partii, ale dopiero teraz wszedł do rządu. - Jest charyzmatyczny, ma przywódcze cechy, które są potrzebne osobie na takim stanowisku. Będzie dobrym ministrem - mówią o Joachimie Brudzińskim, nowym szefie resortu MSWiA, jego polityczni koledzy.

W imię Boże - Joachim Brudziński przeżegnał się i wkroczył do gabinetu ministra MSWiA, podążając za Mariuszem Błaszczakiem. Scenę tę nagrały kamery w ostatni wtorek, kiedy Mariusz Błaszczak oficjalnie przekazał Joachimowi Brudzińskiemu obowiązki szefa tego resortu.

Nominacja Brudzińskiego to chyba jedna z większych niespodzianek rekonstrukcji rządu, zważywszy na to, że po pierwsze Joachim Brudziński, prawa ręka prezesa PiS, po raz pierwszy zostaje konstytucyjnym ministrem. A po drugie, jeszcze półtora miesiąca temu w Polskim Radiu, w audycji „W samo południe” Brudziński mówił, że do rządu się nie wybiera. Ale wtedy też padło z jego ust znamienne zdanie: - Jak na cichego i pokornego pracownika partyjnej winnicy przy Nowogrodzkiej przystało, zawsze podporządkowuję się decyzjom kierownictwa partii, pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Naprawdę dobrze odnajduję się w tych zadaniach, które przede mną postawiono - mówił 1 grudnia w radiu.

Swoją drogą o tym, że Joachim Brudziński ma znaleźć się w rządzie, głośno było już dwa lata temu i wtedy też on, w swoim stylu, zaprzeczał, pisząc 10 października 2015 roku na swoim profilu na Twiterze: „W związku z nominacją na szefa MSWiA dokonaną przez „Fakt” informuję, że jest to tak samo prawdopodobne, jak objęcie przeze mnie funkcji biskupa”.

- Jeśli polityczna rzeczywistość jest tak nieprzewidywalna, to kto wie, może i funkcja biskupa jest możliwa - żartuje jeden z polityków, kiedy pytam go o Joachima Brudzińskiego. Ale mówiąc poważnie, to w PiS nikt nie jest zdziwiony tą nominacją. Po pierwsze, Joachim Brudziński należy do starej gwardii ludzi najbliższych prezesowi Kaczyńskiemu - polityka porwała go, gdy był jeszcze studentem - w 1991 roku pracował przy kampanii wyborczej Porozumienia Centrum i w tym samym roku został członkiem PC. W PiS jest od początku jej istnienia, od 2001 roku, konsekwentnie budując swoją karierę, ale to właśnie, jak się ogólnie przyjęło mówić, „zakon PC” odgrywa w partii pierwsze skrzypce. Przez wiele lat Brudziński był szefem struktur w Zachodniopomorskiem, był też dyrektorem organizacyjnym biura PiS w Warszawie, potem sekretarzem generalnym partii, następnie - od 2009 roku przewodniczącym Komitetu Wykonawczego PiS, wreszcie, we wrześniu 2016 roku zostając wiceprezesem. Po ostatnich, wygranych przez PiS wyborach został wicemarszałkiem Sejmu.

Od wielu lat Joachim Brudziński wygrywał w nieformalnych rankingach na najbardziej zaufanego człowieka Jarosława Kaczyńskiego, a ostatnio, o czym niedawno pisała w „Polsce” Dorota Kowalska, pojawiły się sugestie, że to na jego barkach miałoby spocząć dowodzenie PiS-em, gdy Jarosław Kaczyński usunie się w cień. Z pewnością to jemu prezes PiS ufa najbardziej, to Joachim Brudziński od lat jest tym człowiekiem, który jest najbliżej prezesa; nawet wakacje spędzają razem. W tym roku, 4 lutego, Joachim Brudziński skończy 50 lat. Urodził się w Świerklańcu na Śląsku, wychował w Nowym Sączu, związał z regionem zachodniopomorskim po tym, jak skończył Szkołę Rybołówstwa Morskiego w Świnoujściu, zostając technikiem nawigatorem. Na swojej stronie internetowej napisał: „Od tego momentu nazywają mnie sądeckim góralem, sercem i duszą oddanym Bałtykowi. Jestem szczecinianinem z wyboru. To właśnie w Szczecinie poznałem swoją żonę Arlettę, tutaj założyłem rodzinę. W tym pięknym polskim mieście urodziły się dwie nasze córeczki - Kalinka i Jagienka”.

Jeśli chodzi o wykształcenie, to nie spoczął na laurach, ma kilka fakultetów: magister politologii i nauk społecznych, studia podyplomowe z pedagogiki, rozpoczął też studia doktoranckie na Wydziale Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, ale ich już nie ukończył. Pracował jako rzecznik prasowy Urzędu Morskiego w Szczecinie, wykładał w Zachodniopomorskiej Szkole Biznesu i Policealnym Studium Administracji. W swojej zawodowej karierze zaliczył funkcję kuratora sądowego, dziennikarza radiowego i specjalisty w PZU.

Pozostało jeszcze 68% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Anita Czupryn

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.