Mnóstwo osób pyta o szczepionki przeciw grypie, a w aptekach i hurtowniach ich nie ma

Czytaj dalej
Fot. whitesession/pixabay.com
Ula Sobol

Mnóstwo osób pyta o szczepionki przeciw grypie, a w aptekach i hurtowniach ich nie ma

Ula Sobol

Zainteresowanie szczepionkami przeciw grypie w tym roku jest wyjątkowo duże. - Pytają o nie pacjenci w każdym wieku, zarówno młodzi jak i starsi - zapewniają lekarze. Ten boom na szczepionki spowoduje, że po prostu ich brakuje.

- W tym roku rzeczywiście wszyscy pytają o szczepionki przeciw grypie. Ludzie chcą się szczepić i to nie tylko Ci starsi czy w podeszłym wieku z różnymi przewlekłymi chorobami - stwierdza Aneta Kłodowska Ruda, lekarz medycyny rodzinnej z Łańcuta.

- O szczepionki pytają też ludzie młodzi. Pacjenci chcą również szczepić swoje dzieci, zarówno te małe jak i starsze.

Zainteresowani szczepionkami podkreślają, że zapewnia ona ochronę przed grypą sezonową i dzięki niej można uniknąć ciężkich i groźnych dla życia powikłań pogrypowych.

- Największe ryzyko wystąpienia powikłań dotyczy osób w wieku podeszłym, a najczęstszym powikłaniem grypy jest zapalenie płuc - wyjaśnia lekarz. - W tym sezonie, zwłaszcza teraz, gdy szaleje pandemia koronawirusa i sezon zachorowań na grypę nałoży się z falą zachorowań na COVID-19 to zainteresowanie pacjentów szczepionkami jest naprawdę bardzo duże.

Tak naprawdę sezon grypowy zazwyczaj zaczyna się w połowie września i trwa do wiosny. - Przeciw grypie szczepię się co roku i nie wyobrażam sobie, aby teraz zwłaszcza, gdy mamy problem z koronawirusem, było inaczej - opowiada Kamila Kapłon z Rzeszowa. - Szczepimy się całą rodziną, mąż i dwójka dzieci w wieku szkolnym.

Pani Kamila zadzwoniła już do lekarza rodzinnego i musi teraz odebrać receptę, wykupić szczepionki, a następnie umówić się na szczepienie.

- Tak to właśnie wygląda - wyjaśnia lekarz.

- Pacjenci dzwonią i proszą o receptę na szczepionkę, a później umawiają się na wizytę u lekarza i szczepienie. Można też od razu w gabinecie zabiegowym wykupić szczepionkę i zaszczepić się na miejscu w przychodni. Oczywiście jeśli nie ma do tego żadnych przeciwwskazań.

Szczepionka przeciw grypie kosztuje od 45 złotych, ale problemem tutaj nie jest cena, ale zbyt mała dostępność.

W Rzeszowie brakuje szczepionek przeciw grypie. Apteki czekają na dostawy z hurtowni, w których tych szczepionek również brak. Dostawy mają być dopiero około 20 września.

- Chciałam się zaszczepić przeciw grypie, mam już receptę, ale od kilku dni jeżdżę po rzeszowskich aptekach i nigdzie nie mogę dostać szczepionki - wyznaje pani Karolina z Rzeszowa.

- Dzwoniłam nawet do siostry do Przemyśla, aby tam popytała o szczepionkę Vaxigrip Tetra. Niestety też nigdzie nie mogła jej dostać. Czekam więc cierpliwe, aczkolwiek zaczynam się martwić, bo sezon grypowy nadchodzi. Dzieci chodzą do szkoły i przedszkola, a ja boję się, że w każdej chwili mogą coś przynieść.

W podobnej sytuacji jest mnóstwo osób na Podkarpaciu. Postanowiliśmy to sprawdzić dzwoniąc do kilku aptek w Rzeszowie, Przemyślu i Jarosławiu. - Na chwilę obecną nie mamy szczepionek przeciw grypie - informowali nas farmaceuci. - Nie możemy ich zamówić ponieważ hurtownie również ich nie posiadają. Podobno wkrótce mają się pojawić.

Aptekarze podkreślają, że zainteresowanie pacjentów szczepionkami przeciw grypie jest ogromne. - Ludzie przychodzą dopytują się kiedy będzie dostawa. Mamy też mnóstwo telefonów w tej sprawie - wyznają farmaceuci. - Niektórzy pacjenci zostawiają też numery telefonów, aby ich poinformować jak szczepiona będzie dostępna.

W niektórych aptekach na Podkarpaciu były dostępne szczepionki przeciw grypie.

- Było ich bardzo mało, dosłownie kilka sztuk i zniknęły w ciągu dwóch godzin. W tej chwili ich nie ma - opowiada farmaceutka z jednej rzeszowskich aptek. - To pierwszy taki sezon kiedy te szczepionki znikają w mgnieniu oka z hurtowni i aptek. Takiego zainteresowania tymi szczepionkami to nie pamiętam, a pracuję już w aptece kilkanaście lat.

W Podkarpackiej Okręgowej Izbie Aptekarskiej mówią, że szczepionki pojawią się w hurtowniach i aptekach około 20 września. - W tym roku zainteresowanie szczepionkami jest ogromne zarówno ze strony pacjentów jak i szpitali m.in. ze względu, że NFZ uruchamia właśnie możliwość bezpłatnych szczepień dla zawodów medycznych - potwierdza Marcin Bochniarz, prezes Podkarpackiej Okręgowej Rady Aptekarskiej. - Na chwilę obecną w całej Polsce są duże braki w szczepionkach, niezależnie od tego jaki podmiot się zwraca z prośbą o zakup. Mamy obietnicę, że mają się one pojawić w hurtowniach około 20 września.

Ula Sobol

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

No i w taki sposób tworzy się błędne koło - lekarze namawiają, zachęcają do szczepień, a szczepionek kompletnie brak. Niektóre apteki informują, że jakiś czas temu mieli kilka sztuk i jak na razie to wszystko. To może najpierw warto byłoby zapewnić odpowiednią ilość dla wszystkich, a później jak już będą dostępne wszędzie, w każdej aptece, w odpowiedniej ilości zacząć namawiać do szczepień.

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.