Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Niepełnosprawne dzieci chcą być w szkole jak najdłużej. Dlatego rodzice o to walczą

Czytaj dalej
Fot. Dariusz Bloch
Ewa Abramczyk-Boguszewska

Niepełnosprawne dzieci chcą być w szkole jak najdłużej. Dlatego rodzice o to walczą

Ewa Abramczyk-Boguszewska

- Niepełnosprawni uczniowie nie stracą na reformie edukacji - zapewnia kurator Marek Gralik. Rodzice wciąż jednak mają wątpliwości.

- Zebraliśmy 2920 podpisów z całego kraju - mówi Teresa Cybulska, mama niepełnosprawnego syna i przewodnicząca Rady Rodziców Zespołu Szkół nr 26 w Toruniu. To rodzice dzieci z tej szkoły, zaniepokojeni zapowiadanymi przez MEN zmianami, wystosowali petycję do ministerstwa edukacji, kujawsko-pomorskiego kuratora oświaty, do premier Beaty Szydło, pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych i rzecznika praw dziecka.

Obecnie na każdym etapie edukacji - w klasach I-III SP, IV -VI SP, gimnazjum oraz szkole ponadgimnazjalnej - w przypadku dzieci niepełnosprawnych można wydłużyć edukację o rok. Daje to w sumie dodatkowe cztery lata. Zgodnie z przepisami, taki uczeń może uczęszczać do szkoły do ukończenia 24. roku życia.

- Likwidacja gimnazjów oznacza, że z systemu szkolnego „wypadnie” jeden etap edukacyjny - mówi Teresa Cybulska. - A gdy jeszcze potraktujemy szkołę podstawową jako całość, to stracimy kolejny rok. W efekcie nasze dzieci musiałyby zakończyć edukację znacznie wcześniej niż obecnie. Większość osób nie zdaje sobie sprawy, co to oznacza dla niepełnosprawnych uczniów. Dzięki szkole nasze dzieci mają zapewnioną profesjonalną opiekę i nie są zamknięte w czterech ścianach.

Nic dziwnego więc, że rodzice martwią się, że reforma skróci pobyt dziecka w szkole.

- Zmiany, które mają wejść, dzielą szkołę podstawową na dwa etapy: I-IV i V-VIII. Nauka w szkole przysposabiającej do pracy ma trwać 3 lata. Gdy to wszystko zsumujemy i dodamy po jednym roku na każdym etapie edukacji, otrzymamy 14. A to oznacza, że dzieci będą kończyć naukę w wieku 21 lat, a nie 24. Dlatego rozwiązaniem byłoby wprowadzenie zapisu, umożliwiającego wydłużenie nauki na każdym etapie co najmniej o rok.

MEN twierdzi jednak, że obawy rodziców są bezpodstawne. „Nie przewiduje się skrócenia okresu kształcenia uczniów niepełnosprawnych posiadających orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego” - czytamy w odpowiedzi ministerstwa do rodziców.

- Niepełnosprawni uczniowie nic nie stracą w wyniku reformy - zapewnia również Marek Gralik, kujawsko-pomorski kurator oświaty. - Trwają prace nad przygotowaniem rozporządzenia, w którym znajdzie się zapis o tym, że dzieci niepełnosprawne będą mogły uczyć się w szkole podstawowej do 18. roku życia, a w szkole przysposabiającej - do 24. roku życia. Nie jest natomiast planowane wprowadzanie szczegółowych zapisów o wydłużaniu nauki na poszczególnych etapach edukacji.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Polski.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Polski
  • codzienne e-wydanie Polski
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Ewa Abramczyk-Boguszewska

Zajmuję się edukacją w kraju i regionie. Interesują mnie również zagadnienia dotyczące szkolnictwa wyższego. Moja tematyka to również sprawy nauczycieli.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.