Maciej Zakrzewski, historyk, pracownik IPN, Oddział w Krakowie

Od Semipałatyńska do Truskawca

Tadeusz Hołówko (z lewej) w latach szkolnych Tadeusz Hołówko (z lewej) w latach szkolnych
Maciej Zakrzewski, historyk, pracownik IPN, Oddział w Krakowie

Krakowski Oddział IPN i „Dziennik Polski” przypominają. Życiorys Tadeusza Hołówki mógłby stanowić inspirację dla scenariusza filmowego, czy sensacyjnej książki. Nieodparcie nasuwa się skojarzenie z Cezarym Baryką, bohaterem „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego.

Potomek zesłańców uparcie wierzący, że ta nowa niepodległa Polska będzie inna, sprawiedliwsza, wierzący w „politykę idei”, a nie w „politykę siły”.

W cesarstwie rosyjskim

Urodził się 15 września 1889 r. w Semipałatyńsku w Turkiestanie jako syn Marii z domu Maciejewskiej i Wacława Hołówki. Genealogia rodowa naznaczona była nie tylko szlachectwem, wedle rodzinnej legendy otrzymanym za służbę ojczyźnie w czasie powstania Chmielnickiego, ale także nieustannym wysiłkiem na rzecz odzyskania, utraconej z końcem wieku osiemnastego, niepodległości. Przodkowie brali udział w insurekcji kościuszkowskiej, następnie kolejnych powstaniach. Ojciec Tadeusza, student Instytutu Technologicznego w Petersburgu, za udział w zamieszkach studenckich został skazany na zesłanie. Ostatecznie osiadł w Turkiestanie, gdzie założył rodzinę.

Tadeusz, wraz z rodzeństwem, wychowywał się na terenie zamieszkiwanym przez wiele narodowości, jednak ta otaczająca go różnorodność kultur i języków była silnie sprzęgnięta z wychowaniem patriotycznym. Jak wskazują biografowie Hołówki, to właśnie w Turkiestanie narodziła się jego „narodowościowa wrażliwość”, charakteryzująca tak silnie jego późniejsze działania polityczne.

Sam Hołówko szybko podjął niepodległościową drogę przodków. W czasie rewolucji 1905 r. zbliżył się do kręgów rosyjskich socjalistów-rewolucjonistów, a rozpoczynając studia w Petersburgu w 1909 r. związał się z lewicowym Związkiem Młodzieży Postępowo-Niepodległościowej, ale także z PPS – Frakcją Rewolucyjną i Związkiem Walki Czynnej. Dla Hołówki sprawa socjalizmu była nieodłączna od zagadnienie niepodległości, w jego opinii obie kategorie warunkowały się wzajemnie. Jego ówczesny akces do obozu lewicy niepodległościowej był naturalny. Za udział w strajku studenckim w 1911 r. został relegowany z uczelni, przybył wówczas do Krakowa, gdzie podjął studia na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz kontynuował działalność polityczną.

Niepodległościowiec

W chwili wybuchu I wojny światowej przybył do Warszawy, gdzie działał w strukturach Polskiej Organizacji Wojskowej i Polskiej Partii Socjalistycznej. Na terenie Królestwa Polskiego, potem pod okupacją niemiecką rozwijał polityczne i propagandowe wsparcie dla polityki legionowej Piłsudskiego. W tym czasie nasiliła się jego aktywność publicystyczna. Na łamach „Widnokręgu” zwalczał idee pasywistyczne, wyraźnie formułował program federalistyczny. Odrodzone państwo – zdaniem Hołówki – miało być ośrodkiem współpracy różnych nacji zamieszkujących tereny pomiędzy etnograficzną Polską a Rosją.

Latem 1915 r. Hołówko został aresztowany przez Niemców i przez najbliższych kilka miesięcy przebywał w różnych obozach na terenie Niemiec. Po wyjściu na wolność powrócił do aktywności politycznej, współpracował z redagowanym przez Adama Skwarczyńskiego tygodnikiem „Rząd i Wojsko”. W lutym 1918 r. został wysłany przez kierownictwo POW do zrewolucjonizowanej Rosji, aby podjąć zadanie konsolidacji sił niepodległościowych na terenie dawnego cesarstwa. Bezskutecznie podejmował wysiłki zmierzające do budowy armii polskiej na wschodzie. Rozmowy z najważniejszymi przedstawicielami władz bolszewickich, m.in. Leninem i Trockim, nie przyniosły rezultatu. Wspomnienia z tego okresu, obrazujące nie tylko jego pracę dla sprawy polskiej, ale także pierwsze miesiące rewolucyjnego chaosu, Hołówko zawarł w dwóch książkach: „Przez dwa fronty” i „Przez kraj czerwonego caratu”.

U progu niepodległości Hołówko, będąc cały czas politykiem lewicy, wziął aktywny udział w tworzeniu rządu ludowego Ignacego Daszyńskiego, był jednym z autorów manifestu nowego gabinetu, a także zastępcą Wacława Sieroszewskiego, ministra propagandy.

Socjalista i prometeista

W latach 20. Hołówko był jednym z najważniejszych polityków PPS, wchodził w skład kierownictwa partii, redagował tygodnik „Trybuna”, aktywnie udzielał się publicystycznie na łamach „Robotnika” i innych tytułów socjalistycznych. Otwarcie i zgodnie z linią partii postulował szereg reform socjalnych, szczególnie podkreślał wagę reformy rolnej, jak i konieczność podjęcia przez państwo

działań w kierunku zwalczania biedy i analfabetyzmu. Bezskutecznie próbował wyjść poza rolę publicysty i działacza struktur partyjnych. Mimo dwukrotnych prób, nie uzyskał mandatu poselskiego. W latach 1919-1927 z ramienia PPS pełnił jedynie mandat radnego miasta Warszawy.

Hołówko wielokrotnie podkreślał, że II Rzeczpospolita winna być kontynuatorką dawnych wolnościowych tradycji, szczególnie tych związanych z polską irredentą. Wskazywał, że jest to ważny depozyt w przestrzeni polityki względem innych narodów. W jego ujęciu dawny carat nie tylko uosabiał obcą władzę, ale również system rządów, który oparty był na sile i tłamszeniu aspiracji narodów zamieszkujących imperium. W warunkach krajowych był przeciwnikiem wszelkiej polityki dyskryminacyjnej prowadzonej ze względów narodowych. W perspektywie spraw międzynarodowych był jednym z najważniejszych głosicieli tzw. idei prometejskiej. Po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej podjął współpracę z pismem „Przymierze”, w jednym z tekstów jasno wyraził swoje polityczne credo: „Niepodległość Polski nie da się pomyśleć bez niepodległości Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii, Ukrainy i Białorusi. Niepodległość Polski jest jednym z przejawów tego głębokiego procesu, który odbywa się dziś w Europie – wyzwalania narodów z niewoli politycznej…”. Prometeizm był prostą kontynuacją dziewiętnastowiecznej walki Polaków. Hołówko brał udział w szeregu inicjatyw związanych z ruchem prometejskim, był członkiem sekcji polskiej Związku Zbliżenia Narodów Odrodzonych, w 1925 r. był jednym z najważniejszych twórców organizacji „La Promethée”, skupiającej przedstawicieli emigracji narodowości zamieszkałych Związek Sowiecki, której celem było wypracowanie wspólnej platformy politycznej.

Po zamachu majowym

Należy pamiętać, że Hołówko był związany z lewicą piłsudczykowską. Póki drogi PPS i Piłsudskiego zmierzały w jednym kierunku, Hołówko w ramach partii reprezentował skrzydło związane z marszałkiem. Po konflikcie na linii opozycja - rząd w 1927 r. Hołówko musiał wybierać: odszedł z PPS i związał się z Bezpartyjnym Blokiem Współpracy z Rządem. W ramach obozu rządowego prowadził swoją kompanie na rzecz porozumienia z mniejszościami, szczególnie z Ukraińcami. W 1926 r. był jednym z najważniejszych inicjatorów reaktywowania i dyrektorem Instytutu Badań Spraw Narodowościowych, od 1927 r. pełnił funkcje naczelnika Wydziału Wschodniego MSZ. Z tej pozycji mógł podejmować konkretne działania zmierzające do zbliżenia z narodowościami zainteresowanymi rozpadem ZSRS. Pracę na tym stanowisku zakończył z chwilą wyboru na posła z ramienia BBWR w 1930 r. W sejmie zajął m.in. stanowisko szefa Klubu Parlamentarnego BBWR.

Śmierć

Dynamicznie rozwijająca się kariera polityczna została gwałtownie przerwana. Dziewięćdziesiąt lat temu, 29 sierpnia 1931 r., przebywający na kuracji w Truskawcu Tadeusz Hołówko został zamordowany w wyniku zamachu przeprowadzanego przez członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Wokół śmierci Hołówki narosło wiele przypuszczeń. Jako inspiratorów zamachu wskazywano Niemców, komunistów, czasem i samych Polaków. Wydaje się jednak, że Hołówko był celem odruchu terrorystycznego zmierzającego do zaognienia sytuacji na Kresach. Zginął jako reprezentant państwa, ale zginął również jako symbol politycznej idei porozumienia narodów na zasadzie „wolni z wolnymi, równi z równymi”.

Hołówko został zamordowany w wyniku zamachu przeprowadzanego przez członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów.

Maciej Zakrzewski, historyk, pracownik IPN, Oddział w Krakowie

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.