Maciej Czerniak

Piramida finansowa w Nakle. Poszkodowane: „Straciłyśmy pół miliona” [zdjęcia]

W sprawie Krystiana J. i jego „funduszu” Krzysztof Rutkowski zorganizował konferencję w hotelu Pod Orłem w Bydgoszczy. Fot. Maciej Czerniak W sprawie Krystiana J. i jego „funduszu” Krzysztof Rutkowski zorganizował konferencję w hotelu Pod Orłem w Bydgoszczy.
Maciej Czerniak

Krystian J. miał budować klasyczną piramidę finansową. Jego sprawa została umorzona, a teraz poszkodowani chcą odzyskać swoje pieniądze.

Historia znajomości sióstr Magdaleny i Anety z przedsiębiorcą Krystianem J. z Nakła sięga 2010 roku. To wtedy biznesmen miał skusić je do zainwestowania w fundusz, jaki prowadził pod szyldem firmy Trader Hawk.

Z początku nic nie wskazywało na to, by miały pojawić się jakiekolwiek problemy.

Dobre złego początki

- Nie było kłopotu z wypłatami pieniędzy, wyglądało na to, że cały ten biznes ma płynność finansową - mówi Magdalena Czyż-Maciejewska. Problemy zaczęły się po roku. J. przestawał odbierać telefon, nie było z nim kontaktu, nie wypłacał nam pieniędzy. Tak to wygląda właściwie do dziś.

350 tysięcy złotych pani Aneta zainwestowała w fundusz Krystiana J. Nie odzyskała pieniędzy

- Straciłam 350 tysięcy złotych - wylicza Aneta Jóskowiak. Jej siostra wpłaciła i nie odzyskała z funduszu J. niewiele mniej. W sumie obie łącznie straciły na „złotym” interesie nakielskiego biznesmena około pół miliona zł.

Dwa śledztwa

Już w 2013 roku osoby, które wiedziały o istnieniu Trader Hawk, ostrzegały się wzajemnie o działalności firmy. Znajdowała się, między innymi na liście podmiotów nie posiadających zezwoleń na prowadzenie działalności bankowej Komisji Nadzoru Finansowego.

W 2014 roku sprawą Krystiana J. i jego firmy w Nakle zainteresowali się funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Prowadzono czynności pod nadzorem bydgoskiej prokuratury w związku z podejrzeniem działalności parabankowej. Śledztwo miało jeszcze wyjaśnić, czy w sprawie J. doszło do oszustwa, ale w tym zakresie postępowanie zostało umorzone.

Wątek dotyczący prowadzenia tzw. parabanku udało się natomiast przekuć w akt oskarżenia, który został skierowany do sądu.

- Krystian J. oświadczył, że zamierza się dobrowolnie poddać karze - wyjaśniał wczoraj Krzysztof Rutkowski, były detektyw, obecnie prowadzący firmę doradczą. To właśnie do Rutkowskiego z prośbą o pomoc w odzyskaniu długu zwróciły się poszkodowane byłe klientki nakielskiego biznesmena.

Jeden adres, dwie firmy

- W maju po naszej interwencji wznowiono śledztwo w tej sprawie - powiedział Rutkowski. Ale nie doprecyzował, na czym konkretnie polegały czynności, które podjęło jego biuro. - Apeluję do wszystkich osób, które w tej sprawie zostały poszkodowane o to, by się zgłosiły.

Krystian J. mieszka w Nakle przy ulicy Kazimierza Wielkiego. Tamtejszy adres widnieje w bazie Krajowego Rejestru Sądowego. Firma prowadziła działalność już od roku 2006. Co ciekawe pod tym samym adresem zarejestrowana została również inna spółka „C” (pełna nazwa do wiadomości redakcji) zajmująca się sprzątaniem. J. figuruje w niej jako jeden z dwóch wspólników.

Co na zarzuty formułowane przez siostry ma do powiedzenia J.? Numer telefonu przypisany jego firmie jest nieaktywny.

Trader Hawk prowadziła działalność między innymi pod adresem internetowym FXB.pl. Po tej firmie nie ma już jednak śladu, a jej domena jest wystawiona na sprzedaż.

Maciej Czerniak

W Gazecie Pomorskiej zajmuję się tematyką kryminalną, policyjną, jestem autorem relacji sądowych. Podejmuję sprawy z kręgu dziennikarstwa śledczego, najczęściej dotyczące tego, co dzieje się na styku władz publicznych z sektorem prywatnym. Z wykształcenia jestem polonistą, a tym, co w mojej pracy najbardziej mnie pociąga i codziennie zadziwia, jest fakt, że najciekawsze historie zawsze pisze życie. Bywają bardziej niezwykłe od scenariuszy filmów. Nie tylko sensacyjnych. Nie zamykam się jednak w tematyce prawno-kryminalnej. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z przemianami społecznymi - od polityki przez prawo do nowych technologii.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.