Poznańska prokuratura po raz drugi umorzyła śledztwo w sprawie śmierci Igora Stachowiaka

Czytaj dalej
Fot. Jaroslaw Jakubczak / Polska Press
Igor Chudziński

Poznańska prokuratura po raz drugi umorzyła śledztwo w sprawie śmierci Igora Stachowiaka

Igor Chudziński

Policjanci, którzy interweniowali wobec Igora Stachowiaka, nie usłyszą dodatkowych zarzutów. Prokuratura Okręgowa w Poznaniu już po raz drugi zdecydowała o umorzeniu śledztwa w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci Igora Stachowiaka.

Czterej byli policjanci za przekroczenie uprawnień oraz psychiczne i fizyczne znęcanie się nad Igorem Stachowiakiem zostali skazani na kary od 2 do 2,5 roku bezwzględnego więzienia w lutym 2020 roku.

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Poznaniu mogło zakończyć się kolejnymi zarzutami dla czwórki funkcjonariuszy.

Jak informuje portal Onet, tak się jednak nie stanie, ponieważ poznańskie śledztwo ws. nieumyślnego spowodowania śmierci Igora Stachowiaka przez czterech policjantów zostało umorzone.

Dzieje się tak już po raz drugi. Śledztwo zostało już raz umorzone. Decyzję o wznowieniu wydał sąd po tym, jak rodzice Igora Stachowiaka zaskarżyli postanowienie prokuratury w tym zakresie.

Czytaj więcej: Śmierć Igora Stachowiaka: Policjanci jednak spowodowali jego śmierć w komisariacie? Poznańska prokuratura musi znowu zbadać ten wątek

W rozmowie z Onetem sprawę skomentował Maciej Stachowiak, ojciec Igora Stachowiaka. – O umorzeniu postępowania dowiedziałem się wczoraj od moich pełnomocników. Jestem tym faktem zbulwersowany – powiedział.

– Jestem zbulwersowany tym, że do dziś nikt nie naładował baterii paralizatora, którego użyto wobec Igora i nie włączył go, by sprawdzić, czy była ingerencja w jego zapis albo próba usunięcia zapisu. To karygodne

- zaznaczył.

Rodzice Igora Stachowiaka zapowiedzieli również, że po raz kolejny zaskarżą decyzję prokuratury.

Przypomnijmy, że do śmierci Igora Stachowiaka doszło 15 maja 2016 r. 25-latek został zatrzymany na wrocławskim Rynku, a następnie przewieziono go na komisariat przy ul. Trzemeskiej, gdzie zmarł. Wcześniej był torturowany przez policjantów.

Przełomowy w tej sprawie był materiał wyemitowany w „Superwizjerze” rok po śmierci Igora Stachowiaka. Wojciech Bojanowski w swoim reportażu ujawnił nagranie z kamery paralizatora.

---------------------------

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Igor Chudziński

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Jak pokazują nagrania aresztowany był bardzo agresywny i stawiał czynny opór, więc mieli prawo użyć siły. A drugiej strony nie powinni go tyle razy gdzieś na zapleczu aż tyle razy razić prądem, co w konsekwencji doprowadziło do tragedii.

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.