Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Rafi Eitan: Żałuję, że nie udało się porwać i osądzić Josepha Mengelego

Czytaj dalej
Fot. AFP/EAST NEWS
Andrzej Dworak

Rafi Eitan: Żałuję, że nie udało się porwać i osądzić Josepha Mengelego

Andrzej Dworak

„Uprowadzenie Adolfa Eichmanna z Argentyny? To była jedna z moich łatwiejszych operacji” - mówił po latach od słynnej akcji dowódca grupy agentów, która w 1960 roku namierzyła, porwała i przewiozła do Izraela organizatora zagłady Żydów...

Po tym spektakularnym sukcesie Rafi Eitan został legendą służb specjalnych Państwa Żydowskiego. Tymczasem większość jego dokonań nie została ujawniona, a jeden z celów - namierzenie i sprowadzenie do Izraela lekarza z Auschwitz Josefa Mengele - nigdy nie został osiągnięty. Eitan zmarł 23 marca w wieku 92 lat.

Był niewielkiego wzrostu, silnej budowy, miał jasne włosy i nosił okulary w grubych oprawkach. Znany był z poczucia humoru, ale też z twardego charakteru. Kiedy miał 20 lat, wziął udział w akcji, która może uchodzić za symbol walki żydowskich bojowników o powstanie i istnienie Izraela.

Hagana i Palmach
Rodzice Rafiego byli imigrantami z Rosji, członkami ruchu Mapai będącego jednym z nurtów, które wytworzyły z czasem jedną z najważniejszych partii politycznych Izraela Partię Pracy.On sam urodził się w 1926 w kibucu En Harod Me’uhad. Uczył się w szkole rolniczej - później skończył ekonomię w London School of Economics - a kiedy miał 12 lat przyłączył się do Hagany. Była to organizacja paramilitarna, która na początku lat 20. miała charakter samoobrony - mieszkańcy kibuców szkolili się w posługiwaniu bronią, w dzień nosili ją podczas pracy na polach, w nocy wystawiali straże i pilnowali domów. Hagana rozszerzała działania na akcje odwetowe wobec Arabów, by przekształcić się w organizację wojskową. Jej częścią stały się oddziały specjalne o nazwie Palmach. To były siły uderzeniowe Hagany, które najpierw wspierały Brytyjczyków, a po wygraniu przez nich z Niemcami na północy Afryki, przeszły w 1942 do konspiracji. Członkowie Palmach zostali rozproszeni po kibucach, które zapewniały im schronienie i wyżywienie, w zamian otrzymując ochronę i szkolenie wojskowe. System działania był taki: w każdym miesiącu osiem dni szkolenia, 14 dni działań operacyjnych i siedem dni odpoczynku. W Palmach rekruci przechodzili szkolenie pływania, wioślarstwa, sabotażu, materiałów wybuchowych, strzelania, zwiadu i kamuflażu. Wyróżniającym żołnierzem Palmach był Rafi Eitan.

Do zadań Rafiego należało pomaganie imigrantom przybywającym do Palestyny z Europy opanowanej przez nazistów - przechwytywanie ich na plażach po nielegalnym przybyciu i umieszczanie. Najbardziej spektakularną akcją bojową Rafiego było wysadzenie w powietrze brytyjskiego radaru na Górze Karmel, niedaleko Hajfy, który namierzał statki i łodzie imigrantów. Aby dotrzeć do tej instalacji, Eitan musiał się czołgać w kanałach, czemu później zawdzięczał swój przydomek - „Cuchnący Rafi”.

Inną słynną akcją Rafiego była likwidacja nazisty Gotthilfa Wagnera, który stał na czele kilkutysięcznej społeczności osadników niemieckich zamieszkujących m.in. tereny o nazwie Sarona w pobliżu Tel Awiwu. Przybyli oni do Palestyny w drugiej połowie XIX wieku i po perypetiach rozwinęli się w prężną grupę uprawiającą rolnictwo. Jej członkowie byli protestancką sektą templerów. Po objęciu władzy w Niemczech przez Hitlera przysięgli mu wierność i wysyłali swych synów do służby w Wehrmachcie i SS. W Saronie w czasie wojny powiewały fagi ze swastyką, a Wagner był nazywany „małym führerem” i należał do SS.

Pozostało jeszcze 55% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Andrzej Dworak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.