Tajny pogrzeb polskiego króla w Wołczynie [MOJE KRESY]

Czytaj dalej
Stanisław S. Nicieja

Tajny pogrzeb polskiego króla w Wołczynie [MOJE KRESY]

Stanisław S. Nicieja

Ostatniemu królowi Polski – Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu nie był dany spokój nawet po śmierci. Gdy 12 lutego 1798 roku zmarł w Rosji, nikt nie pomyślał, aby pochować go na Wawelu. Kraków był w tym czasie w innym państwie – w Austrii, monarchę pochowano więc w Petersburgu (ówczesnej stolicy Rosji), w kościele św. Katarzyny przy Newskim Prospekcie. Spoczywał tam 140 lat.

W 1938 roku, w czasie wzmożonej ateizacji w ZSRR, władze sowieckie postanowiły zburzyć kościół św. Katarzyny i poinformowały polskiego ambasadora w Moskwie – Wacława Grzybowskiego (pochodzącego z Podola), że są skłonne przekazać Polsce trumnę ze szczątkami króla. W Warszawie przyjęto tę wiadomość z konsternacją. Otoczenie prezydenta Ignacego Mościckiego i marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza wpadło w zakłopotanie. Jak się zachować? Co zrobić z niechcianą trumną kontrowersyjnego prorosyjskiego władcy, i to jeszcze w sytuacji, gdy w ówczesnej Polsce panowały powszechne antyrosyjskie nastroje.

Granica wschodnia krwawiła, a polska rozgłośnia radiowa w Baranowiczach nadawała ostre, audycje antysowieckie.
Po długich naradach rozwiązanie w tej sprawie powierzono premierowi Felicjanowi Sławojowi Składkowskiemu, który uznał, iż drugi pogrzeb króla nie powinien mieć charakteru państwowego i powinien odbyć się skromnie oraz w największej tajemnicy. Dlatego na miejsce nowego pochówku wybrano Wołczyn – zatopione w lasach na Polesiu miasteczko między Brześciem a Wysokiem Litewskim.

Była tam stara osada należąca niegdyś do rodziny Sołtanów, później Gosiewskich, Flemmingów, Sapiehów, Czartoryskich i Poniatowskich. Tam urodzili się m.in. hetman polny litewski Wincenty Korwin-Gosiewski (1620-1662) – właściciel Kiejdan, jeden z wybitnych wodzów z czasów Wazów, oraz Zygmunt Vogel (1764-1826) – zwany Ptaszkiem, protegowany króla Stanisława Augusta, który zaczynał jako kopista dzieł Canaletta, ale z czasem stworzył własny styl, malując widoki miast. Był uczestnikiem obiadów czwartkowych u króla Stasia.

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Stanisław S. Nicieja

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.