Twaróg: Ruchy śląskie przyczajone, w PO i PiS-ie powiat i dożynki

Czytaj dalej
Marek Twaróg

Twaróg: Ruchy śląskie przyczajone, w PO i PiS-ie powiat i dożynki

Marek Twaróg

Wniosek pierwszy: przyczajenie. Wniosek drugi: prowincjonalizm. Wniosek trzeci: brak liderów. I tak - używając tych kluczy - można by w nieskończoność miażdżyć tę naszą polityczną elitę, lecz nie byłoby to do końca sprawiedliwe ani rzetelne. Najnowsza edycja naszej mapy wpływów regionalnego światka politycznego pokazuje dwie modne dziś postawy i przynosi jedną konkluzję.

Przyczajenie. To obecny sposób na życie regionalistów, wszystkich niemal działaczy ruchów śląskich. Boją się, bo nie wiedzą do końca, czy w PiS-ie nie zdobyła jednak jakiejś popularności złota myśl posła Andzela i czy to aby na pewno tylko głupawe żarciki (gdy zastanawiał się, dlaczego Obrona Terytorialna nie powstaje szybciej na Śląsku, bo przecież są tu wrogie jednostki). Uśmiechają się więc jeszcze trochę aktywiści śląscy, ale nerwowo jakoś. Nic nie zostało z ich sympatii do PiS-u, z którą tu i tam (ku zdziwieniu wielu) nie kryli się przed wyborami. Wczytują się za to w strachu w płomienne apele prawicowych publicystów, którzy wzywają aktyw partyjny i służby do rozliczenia „separatystów”.

Mieszkanie za czytanie

Prowincjonalizm to z kolei pochodna serwilizmu, postawa obecna na Śląsku czy w Zagłębiu we wszystkich partiach politycznych. Niewychylanie się - na ogół ze strachu bądź wygodnictwa - kończy się tym, że wpływ polityczny delikwenta ogranicza się do swojego powiatu, a niekiedy ledwie szkoły, z której poseł pochodzi. Gdy w dzień sejmowy wyjedzie tym pendolino na Warszawę, to już za Zawierciem kurczy się taki poseł i znika, a moc jego ulatuje z każdym kilometrem. Ostatecznie, wchodząc na Wiejską, jest już tylko towarzyszem broni z interioru, który podniesie rękę, jak mu każą.

CZYTAJ KONIECZNIE:
MAPA POLITYCZNYCH WPŁYWÓW W WOJ. ŚLĄSKIM

Brak liderów - to ta konkluzja, która zrodziła się przy tworzeniu mapy. Prawda jest taka, że jęki nad słabym przywództwem politycznym na Śląsku słychać od lat. Poznałem przez lata milion wersji opowieści, skąd ten kłopot się zrodził, a wśród nich najgłupszą tę, że wynika to z generalnego braku elit na Śląsku i naszego proletariackiego korzenia. Jednak na wstępie zauważyłem, że miażdżenie polityków en bloc nie byłoby do końca sprawiedliwe. Po pierwsze więc zaznaczę, że widzę - bez wątpienia Państwo również - kilka znaczących postaci, które jednak chyba dopiero czekają na swój czas. Po drugie: może jest tak, że nigdy już nie wrócimy do czasów wielkich politycznych liderów? Myślicieli bądź głupców, idoli tłumów bądź satrap, na czele regionów czy miast, a może i świata czy państw. Może jest tak, że czasy Churchilla czy Korfantego albo de Gaulle’a lub Ziętka już dawno minęły. Że dziś gdzie indziej mamy faworytów, a może w ogóle nie potrzebujemy liderów i sami układamy się z życiem.

Mapa wpływów to po części chłodna analiza, a po części zabawa. Dwie postawy i jedna konkluzja powyżej są jednak najzupełniej na poważnie. Co z przyjemnością poddaję pod dyskusję. Zapraszam.

TWITTER: @MAREKTWAROG

Marek Twaróg

Komentarze

8
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Teddy

Panie Marku, może należy dopuścić do siebie kilka faktów. Tzw. śląscy politycy zostali mocno przecenieni, szczególnie w Pana DZ. Województwo śląskie jest zdecydowanie przecenione (własne mniemanie). DZ to lokalna lub jak ktoś woli prowincjonalna gazeta, tym samym nie opiniotwórcza. A to DZ jako jedyne tworzy mity wielkości śląskich polityków i mocarstwowości województwa śląskiego w Polsce. Wszystko to jedna wielka PRZECENA. Czas zejść na ziemię.

Kondominium przeciw Polsce trwa i to pod nadzorem

Śmieszą tego typu opowiastki że to Ślązacy plują na Polskę,
brak znajomości lub brak wykształcenia zakamuflowanej opcji co
stawiając czoła w biedzie i strachu wznieca opowieści o złym panu
z Zachodu i milczy o dobrym samarytaninie ze Wschodu...
jak wspominał pan Cejrowski, skrupulatnie zamykając mu usta...
Halo Halo przecież to Polak i takich się knebluje dzisiaj w państwie Polskim.
Tytuł bardziej kontrowersyjny niż szczekanie psów Baskerville'ów
"""SEKSUALNA DEKADENCJA WEIMAROWSKICH NIEMIEC"""
Czyli jedna z przyczyn, dlaczego naród Niemiecki dopuścił Hitlera do władzy.???
Czyli jak zapobiec prostytucji z biednych krajów, na rzecz dominatów-hehehe o rozporkowym
myśleniu Kaliguli, och biedny ten władca co konia namaszcza na urząd i rży jak Św. Świnia.
W dobie genetyki koszerny wołł może osiągać tony mięsa za które, ... dobrze że świnie
mają ograniczony wzrok i nie widzą tych Delicji jakie trafia na stoły wielmożnych
w ciemnocie ...
Czy pan panie twaróg uważa że na Śląsku istnieją elity co rozgrywają swoją przyszłość
w kasynach na jednorękich bandytach ?
Brukselka to świetny dożynkowy miś, chlipie Coca Colę za granty

DYZMA to gość międzywojnia europy pokazał prawdziwą inteligencje medialną ...
a ten Dyzio to resztka z filtra siatkowego co zatrzymało grube przed wpływem do Wisły .

Jak to śpiewał Gintrowski (bard Polski) "Rów w którym, płynie mętna rzeka,
nazywacie Wisłą.."

Sandman

A tyle razy ostrzegałem RAŚiożytów na tym forum, że każda akcja rodzi reakcję (tak mnie nauczyli na Politechnice). A oni nic sobie z tego nie robili. A oni pluli na Polskę nadal szydzili z Powstańców Ślaskich. No to przyszła reakcja. Poseł powiedział co o nich myśli, doradca Prezydenta powiedział gdzie powinni być. I TO WYSTARCZYŁO! RAśiożyty zrobi ze strachu kupę w majtki i siedzą gdzieś w ukryciu zaczynając głośniej oddychać dopiero po 23 (bo wtedy nie przychodzą brać do heresztu).

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.