Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Szymon Szadurski

Zarządcy pomorskich spółek Skarbu Państwa zarabiają miliony złotych. Ile zarabiają członkowie zarządu grupy Energa i Lotos?

Zarządcy pomorskich spółek Skarbu Państwa zarabiają miliony złotych. Ile zarabiają członkowie zarządu grupy Energa i Lotos? Fot. 123rf
Szymon Szadurski

Wynagrodzenia dla zarządów w pomorskich spółkach Skarbu Państwa są tak wysokie, że ich członków mogą w ciągu jednego tylko roku ustawić finansowo na wiele lat.

Postanowiliśmy właśnie zweryfikować, ile jest prawdy w krążących opowieściach o bajońskich wręcz pensjach w Grupie Lotos, Enerdze, czy w zarządach portów. Choć przedstawiciele tych spółek próbowali ukryć takie dane i niemal wszyscy, poza reprezentantami Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, wbrew prawu i ustawie o dostępie do informacji publicznej odmówili przekazania szczegółów o zarobkach zarządów za 2017 rok, ustaliliśmy je na podstawie dokumentów i nieoficjalnie. Trzeba też przyznać, że pensje osób, kierujących np. Energą, czy Lotosem, robią wrażenie.

Okazuje się, że to wcale nie parlamentarzyści, czy członkowie rządu, wokół których w odniesieniu do ich zarobków, a zwłaszcza przyznanych nagród było ostatnio mnóstwo szumu, są najlepiej opłacaną grupą w państwowym aparacie.

W materiale m.in.:

  • ile zarobili członkowie zarządu grupy Lotos i Energa w 2017 roku?
  • jak wyglądają uposażenia w Pomorskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej?
  • ile zarabiają przedstawiciele portów w Gdańsku i Gdyni?
Pozostało jeszcze 76% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Szymon Szadurski

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

XYZ

To po prostu skandal że w publicznej spółce za 17 dni pracy
płaci się 368 tys. zł zaś za 26 dni pracy w Biedronce nieco ponad 2 tys. zł. To samo można powiedzieć o muzyku, prezesie spółki, który otrzymuje 729 tys. zł rocznie chyba
tak dużo żeby w spółce dobrze grało! Tak rażące dysproporcje budzą gniew wśród ludu, który od czasu do czasu upuszcza krwi rządzącym w rewolucyjnym trybie
pod przewodem takiego Marksa, Lenina i im podobnym.
Na ich popularność w swoim czasie właśnie zapracowali kapitaliści. Wprawdzie historia nie powtarza się ale
ludziom znudzi się kierowanie przez muzyków takich
firm jak firmy przedmiotowe.

plus.polskatimes.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.